
Fot. East News
Portal Axios donosi, że spekulanci zarobili ogromne pieniądze po tym, jak schwytano
Nicolasa
Maduro
. Pojmanie przywódcy Wenezueli budziło ogromne emocje wśród Amerykanów - do tego stopnia, że postanowili się o to założyć.
Zagraniczne media opisują, że jeden z użytkowników platformy hazardowej Polymarket zarobił aż
437
tys. dol.
, obstawiając w piątkowy wieczór, że Maduro zostanie porwany i inwestując w ten scenariusz 30 tys. dol.
Atak na Wenezuelę miał natomiast miejsce w sobotę o godz. 1:50 czasu lokalnego. Wiele wskazuje więc na to, że doszło do
wycieku
informacji
o planowanej operacji Amerykanów.
W taki sposób media branżowe tłumaczą, dlaczego temat porwania Maduro zajmował inwestorów już w piątkowy wieczór. W pomnożeniu pieniędzy pomogła im platforma
Polymarket
, za pomocą której gracze przewidują rozwój wydarzeń i stawiają na wybrany scenariusz.
Przy tej okazji pojawiają się pytania o dostęp do informacji poufnych, które mogą kształtować rynki predykcyjne. The Wall Street Journal donosi, że do wycieku informacji musiało dojść stosunkowo późno, gdyż wcześniej przez wiele tygodni zakłady o to, czy Maduro straci władzę, utrzymywały się na niskim, jednocyfrowym poziomie.
W sobotni poranek pytanie o to, czy Maduro straci władzę,
gwałtownie
zyskało
na
zainteresowaniu
. Nastąpiło to krótko po tym, jak Trump potwierdził światu, że faktycznie doszło do ataku na Wenezuelę i pojmania przywódcy tego kraju.
Mniejszym zainteresowaniem cieszyło się pytanie, czy w poniedziałek opublikowane zostanie
zdjęcie
aresztowanego
Maduro
. O ile o północy szanse wynosiły nawet 67 proc., to w południe nadzieje spadły do poziomu 34 proc.