
Fot.: Unsplash/ Business Insider
Niedługo do Sejmu ma wpłynąć projekt ustawy, która pozwoli pacjentom otwartych oddziałów szpitalnych na
kontakt z ich zwierzętami domowymi
. Według pomysłodawców ustawy, ma to
pomóc
w walce z samotnością
, szczególnie u starszych pacjentów.
Przygotowany przez polityków Koalicji Obywatelskiej projekt zakłada, że prawo do kontaktu ze zwierzętami mieliby pacjenci przebywający
w stacjonarnych hospicjach i na oddziałach medycyny paliatywnej
. Równocześnie "kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych lub upoważniony przez niego lekarz" mógłby nie zgodzić się na towarzystwo zwierząt w swojej placówce, jeśli wiązałoby się ono
z zagrożeniem epidemicznym
, zagrożeniem bezpieczeństwa pacjentów lub ze względów organizacyjnych.
- Mam nadzieję, że [projekt]
otworzy debatę na temat obecności zwierząt
domowych na oddziałach szpitalnych, oczywiście tam, gdzie można, gdzie inni pacjenci nie mają nic przeciwko. Moim zdaniem powinno się zacząć od oddziałów opieki paliatywnej i hospicjów. Ale chętnie będziemy rozmawiać o wprowadzaniu zwierząt domowych np.
na oddziały psychiatryczne
- powiedziała jedna z inicjatorek ustawy,
Katarzyna Piekarska
z KO. Dodała, że liczy na szybkie, ponadpartyjne, uchwalenie ustawy i podpis prezydenta pod nią.
"Więź człowieka ze zwierzęciem, szczególnie w chorobie, osamotnieniu i podczas hospitalizacji, ma
znaczenie terapeutyczne, emocjonalne i duchowe
. Badania w zakresie leczenia z udziałem zwierząt czy interwencji z udziałem
zwierząt jednoznacznie wskazują na pozytywny wpływ
kontaktu człowieka ze zwierzęciem na zdrowie psychiczne i fizyczne" piszą autorzy ustawy. Ich zdaniem umożliwienie pacjentom kontaktów ze zwierzętami będzie krokiem w kierunku
"humanizacji opieki medycznej"
.
Na temat projektu wypowiedział się inny z jej inicjatorów,
prof. Tomasz Dzierżanowski
, specjalista medycyny paliatywnej i autor Karty Praw Pacjenta ze Zwierzęciem Towarzyszącym.
- Chciałem uświadomić społeczeństwu, że jesteśmy pośrodku
gigantycznej epidemii samotności
, a przemiany społeczne i cyfryzacja życia spowodowały, że nie są kultywowane relacje międzyludzkie, nawet wewnątrz rodzin, np. między wnuczkami a dziadkami. Obecnie dla wielu osób
najbliższymi istotami stały się więc zwierzęta
, choć chciałbym podkreślić, że nic nie zastąpi pełnej życzliwości
ludzkiej obecności
- powiedział w rozmowie z PAP. Dodał, że
Główny Inspektor Sanitarny
zapowiedział stworzenie dokładnych wytycznych dotyczących obecności zwierząt w placówkach medycznych.