. Jak zauważają badacze, to o wiele większy procent niż średnia globalna.
Fundacja Instrat swoje wyliczenia oparła na danych pochodzących z Biblioteki Reklam Meta i KRS. Według nich dochody Mety w Polsce wyniosły w zeszłym roku ponad dwa miliardy złotych.
760 milionów
z nich miało pochodzić
z reklam oszukańczych
, w tym tych wykorzystujących deepfake’i z udziałem polityków i celebrytów.
- Wcześniejsze szacunki samej firmy ujawnione przez Reuters mówiły o
zaledwie 10% udziału oszukańczych reklam
w sumie globalnych przychodów platformy. Mimo, że Meta skutecznie ogranicza dostęp do danych na temat tych reklam, nasza analiza sugeruje, że ten udział w Polsce może być
nawet trzykrotnie większy
- skomentował wyniki raportu jego współtwórca i Kierownik Programu Gospodarka Cyfrowa w Fundacji Instrat,
Jarosław Kopeć
.
Kolejny ze współautorów raportu,
Michał Hetmański
, zarzuca Mecie, że ta "wpuszcza do Polski
zorganizowane grupy przestępcze"
, które są odpowiedzialne za publikowanie scammerskich reklam.
- Czy Polska jest dla Marka Zuckerberga tak dochodowym rynkiem, że nie opłaca mu się tutaj ograniczać działalności oszustów?
Ile jeszcze pieniędzy można wycisnąć
z nabranych na deepfake’i Polaków? - pyta Hetmański.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Do sprawy odniósł się również
Rafał Brzoska
, który od połowy sierpnia publicznie krytykuje Metę za tolerowanie oszukańczych reklam na jej platformach, szczególnie Facebooku i Instagramie.
"Jak to możliwe?
Bo kontrola jest fikcją
! Biblioteka Reklam, która według art. 39 DSA ma być niezawodnym narzędziem przejrzystości, w praktyce
ukrywa problem
: limit 50 tys. rekordów dziennie, tajemnicze "nieznane błędy" przerywające pobieranie, do tego nawet 24-godzinne opóźnienie, w którym
oszuści podmieniają treść reklamy
na neutralną. Scam z moją twarzą figuruje w Bibliotece jako reklama dżinsów" - napisał szef InPostu.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
To wskutek jego apeli Ministerstwo Cyfryzacji skierowało
skargę na Metę do Komisji Europejskiej
. Polski rząd chce ukarania spółki grzywną w wysokości
250 milionów euro
za brak kontroli nad scammerskimi reklamami.
Więcej na ten temat:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.