Po wczorajszych negocjacjach pokojowych w Berlinie
Donald Tusk
ogłosił, że "chyba po raz pierwszy tak wyraźnie było widać, że i Amerykanie, i Europejczycy, i Ukraina są po jednej stronie". Podkreślał, że choć nie jest to jeszcze gwarancją sukcesu, jedyną szansą na skłonienie Rosji do poważnych rozmów o zakończeniu wojny jest jedność Zachodu.
W poniedziałek w Berlinie odbyła się kolejna
tura rozmów pokojowych
z udziałem Wołodymyra Zełenskiego i reprezentantów USA: Jareda Kushnera i Steve’a Witkoffa. W szczycie udział brali również europejscy przywódcy: m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Wielkiej Brytanii Keir Stramer, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, a także premier Polski Donald Tusk.
Rozmowy pokojowe odbywały się w węższym gronie. Po ich zakończeniu
Steve Witkoff
przekazał, że dyskusja koncentrowała się wokół 20-punktowego planu pokojowego, szczególnie kwestii gospodarczych i że osiągnięto "znaczący postęp".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Donald Tusk, rozmawiając z dziennikarzami, przekazał, że podczas szczytu doszło do
"zbliżenia" stanowisk strony europejskiej, amerykańskiej i ukraińskiej.
- To, co jest przełomem - tak bym powiedział - w żadnym wypadku gwarancją sukcesu, ale przełomem, to fakt, że
chyba po raz pierwszy tak wyraźnie było widać, że i Amerykanie, i Europejczycy, i Ukraina są po jednej stronie
. Koniecznością jest, abyśmy wspólnie, razem z Amerykanami i Ukraińcami, zachowali się jak sojusznicy, tak aby Rosjanie widzieli, że nie można wbić klina między te trzy strony - powiedział premier.
- Jedyną realną szansą na skłonienie Rosji do poważnych rozmów o zakończeniu wojny lub przynajmniej do zawieszenia broni jest
pełna jedność Zachodu
- dodał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Tusk podkreślał, że podczas spotkania omawiano m.in.
gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy,
które są powiązane również z bezpieczeństwem Polski.
- Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy są jednocześnie elementem bezpieczeństwa Polski. Stabilna i bezpieczna Ukraina oznacza mniejsze ryzyko dla całej wschodniej flanki NATO. Amerykanie są przekonani, że z ich udziałem jesteśmy w stanie zbudować poważne gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy - powiedział Tusk.
- Po raz pierwszy usłyszałem z ust amerykańskich negocjatorów, że Ameryka zaangażuje się w gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy w taki sposób, aby Rosjanie nie mieli wątpliwości, że
odpowiedź amerykańska będzie militarna
, gdyby ponownie zaatakowali Ukrainę - dodał.
Premier podkreślił również, że choć jednym z elementów gwarancji bezpieczeństwa ma być misja międzynarodowa wspierająca Ukrainę, to
polscy żołnierze nie wezmą w niej udziału
.
- Polska ma inne zadania. My musimy zabezpieczać wschodnią flankę. Polska będzie kluczowym hubem - nie tylko Jasionka. Także nasze porty, cała logistyka przy odbudowie Ukrainy. Jeśli gwarancje dla Ukrainy mają mieć sens, to Polska będzie siłą rzeczy logistycznie w to zaangażowana - tłumaczył.
Europejscy przywódcy po szczycie w Berlinie wydali natomiast wspólne
oświadczenie
, pod którym podpisali się również przewodniczący Rady Europejskiej, szefowa Komisji Europejskiej oraz sekretarz generalny NATO. Podkreślono w nim m.in., że USA i Europa zobowiązały się do współpracy nad zapewnieniem Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa. Mają one obejmować m.in. misję wojskową, wsparcie w rozbudowie sił zbrojnych i mechanizm monitorowania zawieszenia broni. W dokumencie podkreślono także poparcie dla przystąpienie Ukrainy do UE.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.