podzieliła się z widzami informacją o tym, że przez półtora roku była ofiarą stalkingu. Tydzień temu kobieta udostępniła na swoich mediach społecznościowych nagranie zrobione chwilę po tym, jak
mężczyzna napadł ją w jednym ze sklepów Żabka
. Wczoraj ukazał się kolejny filmik, na którym widać, że stalker przychodził do celebrytki z kwiatami.
Z pierwszego filmiku wynika, że incydent, do którego doszło Żabce, nie był pierwszym spotkaniem pomiędzy Martelle a jej stalkerem. Z treści nagrania wynika, że mężczyzna cierpi na
schizofrenię paranoidalną
oraz utrzymuje, że
zakochał się w twórczyni internetowej
. Filmik został nagrany miesiąc przed rozprawą sądową, jednak już
po wydaniu zakazu zbliżania się do kobiety
.
"Po półtorej roku nękania i grożenia mój stalker zaatakował mnie w sklepie rok temu" - napisała celebrytka na swoim profilu na TikToku. - "Obiecałam Wam, że dam Wam znać jak sytuacja, prawie dwa lata zajelo mi aby sie zebrać do nagrania filmu" - dodała.
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
Kolejne nagranie zostało zrealizowane jeszcze przed wydarzeniem, do którego doszło w sklepie. Widać na nim, że któregoś dnia
stalker przyszedł do Martelle z bukietem róż
, aby przeprosić ją za śledzenie jej. Z wypowiedzi mężczyzny wynika, że na co dzień mieszka on w
Wołominie
, ale pojechał do Warszawy, aby spotkać się z influencerką. TikTokerka przypomniała mu jednak, że
wcześniej życzył jej gw*łtu
i sprawiał, że czuła się zagrożona.
- Ale ja nie chcę żadnych przeprosin, ja nie chcę żadnego kontaktu. Nie chcę, żeby pan w ogóle jeździł, próbował mnie znaleźć, namierzać mojego miejsca zamieszkania - tłumaczyła mu kobieta.
- Jak to sobie panie wyobrażają? Żebym tylko zamykał się sam w sobie, ze swoimi uczuciami i nie starał się nic zrealizować? - spytał stalker Arii Martelle.
- Myśli pan, że ja będę z panem w związku? - zapytała celebrytka.
- Mam w sobie nadzieję cały czas na to - odparł mężczyzna. -
Jak się pojawia pragnienie, czy marzenie, czy po prostu uczucie, to co wyznacza normę?
- zapytał. - Nie proszę pani o wycofanie zarzutów, proszę tylko o wybaczenie i o danie mi szansy - zaapelował mężczyzna.
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
Choć wydarzenia, które zostały przedstawione na nagraniu, miały miejsce mniej więcej rok temu, to Aria Martelle utrzymuje, że
posiadanie stalkera było "jedną z najbardziej strasznych sytuacji", jaka ją kiedykolwiek spotkała
. Aby wyjaśnić kontekst sprawy, twórczyni internetowa opublikowała na TikToku kolejną rolkę. Bardziej szczegółowych informacji można natomiast dowiedzieć się za pośrednictwem platformy YouTube.
- Wszystko zaczęło się trzy lata temu, gdy przeprowadziłam się z Krakowa do Warszawy.
Pewne konto zaczęło bardzo intensywnie komentować moje filmy na YouTube
. Z początku komentarze były miłe i normalne, ale z czasem zaczęły robić się naprawdę niepokojące - opisała kobieta.
W dalszej części filmiku Aria Martelle przekazała, że mężczyzna nękał ją, wysyłając jej
dziesiątki wiadomości dziennie
za pośrednictwem Instagrama. Część z nich miała przemocowy oraz s*ksualny charakter. Wśród tych wiadomości były m.in.
pogróżki dotyczące gw*łtu
oraz
napaści fizycznej o innym charakterze
.
- Dowiedziałam się, że ma 50 lat i jest z okolic Wołomina i jest ekshibicjonistą, który chwalił się, że obnaża się przed licealistkami w oknie i twierdzi, że one tego chcą - opisała incluencerka. -
Pisał też, że pobił starszą kobietę i już wcześniej miał problemy z prawem
- dodała.
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
Kobieta powiedziała też widzom, w jaki sposób jej
stalker pozyskał dokładną informację na temat jej miejsca zamieszkania
. Okazało się, że doszedł do tego na podstawie jednego z materiałów z jej mediów społecznościowych. Krótko po tym, jak mężczyzna pierwszy raz przyszedł się z nią spotkać,
kobieta się przeprowadziła do innego miejsca
. Zgłosiła też sprawę na policję, jednak jej zdaniem zdarzenie to nie zostało potraktowane wystarczająco poważnie.
- Niestety popełniłam pewien błąd, ponieważ dodałam instastory widoku z mojego okna. Nie było dosłownie widać, gdzie mieszkam, ale jeżeli ktoś chciał zrobić wysiłek, tak jak mój stalker, i się nagimnastykować i śledzić mnie w tym miejscu, no to pewnie wkrótce by się dowiedział, gdzie mieszkam, i tak też niestety się stało - relacjonowała Aria Martelle.
Pod koniec nagrania kobieta podzieliła się ze swoimi odbiorcami informacją o tym, że jej
stalker został już zamknięty w szpitalu psychiatrycznym
. Mimo to co kilka miesięcy jest on poddawany badaniom, aby ocenić, czy jest już gotowy do opuszczenia placówki. Jeżeli mężczyzna wyjdzie już na wolność, influencerka dowie się o tym dopiero po fakcie.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.