, zapowiedział zwiększenie kar za "zniesławianie izraelskiej armii (IDF)", zagroził też filmowcom
odebraniem obywatelstwa.
NAZA
opowiada historię lu***ójstwa na podstawie
anonimowych rozmów z żołnierzami
izraelskiej armii i wywiadu. W zeszłą sobotę, podczas festiwalu w Wenecji, film zdobył nagrodę specjalną, a po jego projekcji widownia uhonorowała twórców
, Yuvala Abrahama i Rachel Szor
,
25-minutową owacją na stojąco
, rekordową w historii festiwalu.
Gdy produkcja zyskała międzynarodowy rozgłos, zainteresowały się nią władze Izraela. Premier Netanyahu zarzucił filmowcom, że "
zniesławiają izraelskich żołnierzy"
i zapowiedział zmiany w prawie - kara za taki czyn ma wzrosnąć
do miliona szekli
(ok. 1,25 miliona złotych), a osoby, które "zniesławiają" żołnierzy IDF lub państwo Izrael mają
tracić obywatelstwo
tego kraju.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Minister kultury Izraela, Miki Zohar, nazwał
NAZĘ
"
zdradą państwa"
i podziękował Netanyahu za zapowiedź zmiany prawa, stwierdzając, że "
czas zakończyć tę hańbę"
. Z kolei skrajnie prawicowi aktywiści, powiązani z partią ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben-Gvira, zorganizowali protest
pod domem rodziców
reżyserki Rachel Szor.
Dowództwo IDF
zapowiedziało, że "użyje każdego dostępnego narzędzia" przeciwko filmowi, ponieważ "nie pozwoli na branie żołnierzy na cel na podstawie
kłamstw i oszczerstw"
. Armia zapowiedziała też prośbę o wsparcie ze strony izraelskiego kontrwywiadu w śledztwie w sprawie wycieków, które pozwoliły na stworzenie
NAZY
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Przeciwko twórcom wypowiadają się prawicowi aktywiści. Jeden z nich udostępnił w mediach społecznościowych
zdjęcie matki reżysera
, Yuvala Abrahama, zapraszając swoich obserwujących do brania na cel protestów rodzinę i znajomych filmowca. Ten sam influencer próbował poznać szczegóły powrotu Abrahama do kraju, żeby "
przywitać go" na lotnisku
. Z kolei w mieście Aszdod pojawił się mural, który przedstawia Abrahama i Szor w otoczeniu swastyk z napisem "Zdrajcy". Nagranie z malowania muralu udostępnił znany skrajnie prawicowy raper, Yoav Eliasi.
- Oczywiście, że to trudne…
[Izrael] jest moim domem
, to jedyne miejsce, w którym chcę mieszkać, miejsce ważne dla mnie. To oczywiste, że
boję się
, że nie będę mógł wrócić - powiedział Abraham na temat tego, co dzieje się wokół jego filmu w Izraelu.
Pojawiają się też głosy w obronie filmowców. Grupa 43 organizacji walczących o prawa człowieka zaapelowała do rządu o
zaprzestanie kampanii "podżegania
i gróźb" przeciwko Abrahamowi i Szor. Z kolei 1500 izraelskich filmowców podpisało petycję, w której bronią "
wolności słowa i ekspresji"
.
"W ostatnich dniach byliśmy świadkami
bezprecedensowej kampanii oszczerstw i podżegania
przeciwko filmowcom, w której granica między taką retoryką a
przemocą fizyczną
i groźbami przeciw ich życiu gwałtownie się zawęża" - napisano w petycji, której sygnatariusze zaapelowali
o dystrybucję filmu w Izraelu
, aby każdy mógł wyrobić sobie własną opinię na jego temat.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.