
fot. East News
Wenezuela
stanowczo zareagowała na sugestię Donalda Trumpa, że kraj ten może
zostać 51. stanem USA
, która padła w rozmowie amerykańskiego prezydenta z telewizją Fox News.
- Będziemy dalej bronić naszej integralności, suwerenności, niepodległości
i naszej historii - oświadczyła Delcy Rodriguez, która pełni obowiązki prezydenta Wenezueli od stycznia tego roku, kiedy Amerykanie pojmali Nicolasa Maduro. Rodriguez podkreśliła, że "
Wenezuela nie jest kolonią"
.
Jak podała stacja Fox News, amerykański prezydent w czasie rozmowy stwierdził, że "
Wenezuela Kocha Trumpa"
. W tle "propozycji" Trumpa mają znajdować się wenezuelskie
złoża ropy
, których wartość jest wyceniana przez Biały Dom na około 40 bilionów dolarów. Od czasu obalenia Maduro to właśnie
USA kontrolują sprzedaż i eksport
wenezuelskiej ropy.
To kolejny raz, kiedy Trump zapowiada możliwą aneksję niepodległego państwa. W marcu zapowiadał, że możliwe jest
zajęcie przez Amerykanów Kuby
, która zmagała się wówczas z kryzysem energetycznym. Był on wywołany odcięciem wyspy od dostaw ropy z Wenezueli, o którym zdecydowały Stany Zjednoczone.