Logo
  • DONALD
  • KANDYDAT KONFEDERACJI NIE ZEBRAŁ 3 TYSIĘCY PODPISÓW I WYLECIAŁ Z WYŚCIGU NA NOWEGO PREZYDENTA KRAKOWA

Kandydat Konfederacji nie zebrał 3 tysięcy podpisów i wyleciał z wyścigu na nowego prezydenta Krakowa

08.09.2026, 06:45
fot. Facebook @Bartoszbochenczak
Na
27 września w Krakowie
zaplanowano
wybory prezydenckie
. Zostały one
zarządzone po referendum
, w którym mieszkańcy odwołali z funkcji prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. Do czasu wyboru jego następcy obowiązki prezydenta wykonuje Stanisław Kracik.
Podpisy dla swoich kandydatów przekazało łącznie 12 komitetów. Jako kandydata zarejestrowano m.in. Michała Drewnickiego z PiS, Monikę Piątkowską popieraną przez KO i PSL, Jana Hoffmana - kandydata niezależnego, Aleksandrę Owcę z Partii Razem, Łukasza Gibałę - kandydata niezależnego,
Okazuje się, że
Konfederacja
, która złożyła podpisy dla swojego kandydata,
nie weźmie udziału w wyścigu prezydenckim
. Miejska Komisja Wyborcza
odmówiła rejestracji Bartosza Bocheńczaka
. Kandydat tego ugrupowania miał kłopoty z zebraniem wymaganej liczby podpisów. By zarejestrować kandydata, komitety muszą przedstawić
trzy tysiące prawidłowych podpisów
osób popierających start danej osoby.
Sztab Bocheńczaka miał przedstawić Miejskiej Komisji Wyborczej prawie 5 tys. podpisów. Ta jednak uznała, że
zaledwie 2950 jest ważnych
. Tym samym Bocheńczaka nie zawalczy o fotel prezydenta Krakowa.
Na decyzję komisji natychmiast zareagował sam Bocheńczak. Opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym napisał, że ponosi pełną odpowiedzialność za porażkę i przeprasza wszystkich, którzy mu pomagali:
"Moja kandydatura na Prezydenta Krakowa nie została zarejestrowana. Zabrakło ważnych podpisów. Nie będę snuł teorii spiskowych, szukał winnych ani przerzucał odpowiedzialności na kogokolwiek. Uważałem, że złożenie niemal 5000 podpisów zapewni nam wystarczający margines bezpieczeństwa. Jak się okazało - pomyliłem się. System jest, jaki jest. Zasady były znane, a naszym obowiązkiem było zebrać większą liczbę podpisów i jeszcze dokładniej zweryfikować je przed złożeniem. Powinniśmy byli poświęcić temu więcej uwagi.
Jako kandydat ponoszę za to pełną odpowiedzialność. Zawaliłem
- napisał.
"Przepraszam również ponad setkę wolontariuszy, którzy przez ostatnie miesiące pracowali w tej kampanii. Zbieraliście podpisy niezależnie od pogody, rozdawaliście materiały wyborcze, organizowaliście spotkania i festyny, jeździliście po całym Krakowie i poświęcaliście swój prywatny czas. Wielu z Was robiło to po pracy, kosztem odpoczynku i czasu z najbliższymi. Wiem, ile wysiłku, energii i serca włożyliście w ten projekt. Nie chcę, żeby ktokolwiek obwiniał Was za to, co się wydarzyło. To nie wolontariusze zawiedli. To ja powinienem był dopilnować, abyśmy zebrali bezpiecznie większą liczbę podpisów. Przepraszam również wszystkich mieszkańców Krakowa, którzy udzielili mi poparcia, zaufali, złożyli podpis pod moją kandydaturą i liczyli na to, że będą mogli oddać na mnie głos. Przepraszam sympatyków, współpracowników i wszystkich, którzy uwierzyli, że możemy wspólnie zawalczyć o inne zarządzanie Krakowem.
Zawiodłem Wasze zaufanie i mam tego pełną świadomość
" - dodał.

Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.

Na sytuację zareagował także
lider Konfederacji Sławomir Mentzen
. We wpisie w mediach społecznościowych przekazał, że odwołuje Bocheńczaka z funkcji prezesa okręgu krakowskiego Konfederacji. Oprócz tego, jak przekazał, za "kompromitację" zawiesił również wszystkie osoby, pełniące funkcje w strukturach krakowskich:
"Podobnie jak i wielu naszych działaczy, wolontariuszy, sympatyków i wyborców, czuję się bardzo zawiedziony brakiem rejestracji kandydatury Bartosza Bocheńczaka w Krakowie. Przyczyną braku rejestracji było to, że spośród około 5000 zebranych podpisów, ponad 2000 były błędne. Podpisujący mylili adres zamieszkania z adresem zameldowania. To prawda, przepisy są absurdalne. Wymaga się od sztabów przyniesienia podpisów spełniających wymagania, nie dając sztabom narzędzi do weryfikacji ich poprawności. Nie zmienia to faktu, że można było proces zbierania podpisów zorganizować lepiej, czego dowodem jest to, że innym kandydatom udało się jednak zarejestrować"- napisał.
"Przy całej mojej sympatii do Bartosza Bocheńczaka, podziwie dla wielkiego zaangażowania w kampanię w Krakowie, oraz wdzięczności za perfekcyjne wykonywanie funkcji szefa sztabu mojej kampanii prezydenckiej, nie mogę nie wyciągnąć konsekwencji z tej kompromitacji.
Odwołuję Bartosza Bocheńczaka z funkcji prezesa okręgu krakowskiego
, a takż
e zawieszam wszystkie osoby pełniące funkcje w strukturach krakowskich
, oraz przekazuję ich sprawy do Sądu Partyjnego, który ustali ich indywidualną odpowiedzialność za tę katastrofę. Bardzo mi przykro, że wielomiesięczny wysiłek działaczy, wolontariuszy, sympatyków, a także samego Bartosza Bocheńczaka, został w ten sposób widowiskowo zmarnowany” - dodał.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

W sieci pojawiło się już
wiele komentarzy
wyśmiewających fakt niezebrania wymaganej liczby podpisów i tłumaczenia polityków Konfederacji:

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

W wyścigu o fotel prezydenta Krakowa udziału
nie weźmie także były szef NIK Marian Banaś
. Jemu również zabrakło prawidłowo złożonych podpisów.  Jego sztab złożył 5648 podpisów, ale komisja wyborcza zakwestionowała ponad 3 tys. z nich - do rejestracji zabrakło
448 podpisów
.

Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.

Miejska Komisja Wyborcza weryfikuje jeszcze podpisy dostarczone przez sztaby Darii Gosek - Popiołek oraz Sławomira Pietrzyka.
Zobacz też:

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA