Lekarz zdradził kulisy pracy w Szpitalu Południowym. Potwierdził, że w placówce
działał specjalny salonik VIP
, w którym na wizyty lekarskie mieli oczekiwać politycy i ich rodziny. Oskarżył też lekarza
Dawida Kacprzyka
, że
odpowiada on za śmierć niektórych pacjentów
:
- Po trzech, czterech godzinach ktoś sobie przypomina, gdzie jest pacjent. I znajduje tego pacjenta martwego i z jakiegoś powodu pacjentowi martwemu wykonuje się tomografię. Po to, żeby coś tam markować, żeby robić dokumentację. O tym wie cały szpital i nikt z tym nic nie robi - powiedział.
Na sprawę zareagował już
Waldemar Żurek
, minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Zapowiedział, że dr Jędrzejewski będzie dziś przesłuchiwany w związku z informacjami, które przekazał w Kanale Zero.
-
Doktor Emil Jędrzejewski będzie dzisiaj przesłuchiwany
. Takie informacje dostałem przed wejściem do studia. Chciałbym, żeby jak najszybciej zabezpieczyć wszystkie dowody, które wskaże lekarz - powiedział.
Na sprawę zareagował też
prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski
:
- Nie da się dzisiaj uciec od tych emocji, które targają całym naszym środowiskiem od wczoraj. Zarzuty, które pojawiły się w przestrzeni publicznej pod adresem nie tylko lekarza, ale całego stworzonego systemu patologicznego systemu w jednym z warszawskich szpitali sprawiły, że tak
naprawdę my jesteśmy zdruzgotani
- powiedział podczas konferencji prasowej Jankowski.
Jak przekazał wobec Dawida Kacprzyka, który pracował w Szpitalu Południowym,
zostało wszczęte postępowanie i Naczelna Rada Lekarska rozważa złożenie wniosku o zawieszenie mu prawa do wykonywania zawodu
:
- Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wszczął postępowanie w sprawie lekarza-polityka ze Szpitala Południowego, który miał dopuścić się czynów zagrażających zdrowiu i życiu pacjentów. Analizowany jest wniosek o zawieszenie mu prawa wykonywania zawodu - zadeklarował Jankowski.
- Rozumiemy dzisiaj naszych pacjentów, którzy mogą czuć obawę, czuć lęk, czuć strach, że ta patologia, którą ujawniono, nie była jednostkowa, tylko że ta
patologia trawi cały system
- stwierdził prezes NIL.
Zaapelował też do prokuratury o jak najszybsze wyjaśnienie sprawy:
- Trudno mi jest dobierać słowa, ale kiedy słyszymy o tym, że lekarz podchodził do pacjenta jak do fantoma, że lekarz sprawił, że pacjent został bez nadzoru, to trudno znaleźć słowa. Pozostaje pewna bezsilność, pozostaje pewne zdruzgotanie - stwierdził.
Szef Naczelnej Izby Lekarskiej stwierdził, że
otrzymał wiadomości od lekarzy, którzy wiedzieli o nieprawidłowościach w szpitalu, ale bali się to zgłaszać:
- Inni lekarze, którzy to widzieli, również bali się odezwać i nie zgłaszali nam, Naczelnej Izbie Lekarskiej ani okręgowym izbom żadnych zarzutów pod adresem tej sytuacji. To jest system głęboko dysfunkcyjny, ale będziemy również wyjaśniać, dlaczego tak się działo. Dzisiaj po rozmowach z lekarzami słyszymy, że obawiali się o pracę, że widzieli przykład kogoś, kto stanął przeciwko systemowi i został zwolniony - ujawnił.
- W normalnych warunkach lekarz na początku swojej drogi zawodowej nie może być koordynatorem SOR-u. Musi mieć nadzorcę, starszego kolegę. Musi się konsultować. Standardy jakości kształcenia muszą być zachowane - zauważył.
Prezes NIL przedstawił też
postulaty lekarzy, mające na celu zapobieganie takim sytuacjom w przyszłości:
- Żądamy wręcz od pana premiera tego, żeby jak najszybciej wprowadzić rozdzielenie polityki od ochrony zdrowia - stwierdził.
Oprócz tego Jankowski podkreślił, że ujednolicony powinien także zostać system czasu pracy niezależnie od formy zatrudnienia lekarzy. Medycy według tego mieliby pracować
maksymalnie 78 godzin tygodniowo
.
- Otrzymujemy też sygnały z innych szpitali dotyczące uprzywilejowywania polityków w stosunku do innych osób, innych pacjentów. Rzeczywiście wydaje się, że w naszym systemie jest problem, z którym musimy się zmierzyć, niedotyczący tylko Szpitala Południowego - powiedział Łukasz Jankowski.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Jankowski pojawił się też w
Kanale Zero
, gdzie przekazał, że z informacji zebranych przez Izbę wynika, że część zarzutów, które przedstawił sygnalista, potwierdzają inni lekarze:
- Z informacji, które posiadam, wynika, że
przynajmniej część zarzutów, które stawia pan doktor, jest potwierdzona przez innych lekarzy,
a do tego dochodzą jeszcze te zarzuty, które pojawiły się w tej chwili - powiedział.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.