Logo
  • DONALD
  • BRAZYLIA: PO SZTURMIE NA PARLAMENT, POLICJA ZACZĘŁA SZTURM NA OBOZY PROTESTUJĄCYCH

Brazylia: po szturmie na parlament, policja zaczęła szturm na obozy protestujących

09.01.2023, 15:01
W październiku w Brazylii odbyły się wybory prezydenckie. O fotel prezydenta rywalizowali ze sobą urzędujący wówczas prezydent
Jair Bolsonaro i Luiz Inacio Lula da Silva
. Ostatecznie Bolsonaro nie uzyskał większości głosów i nowym prezydentem został Lula da Silva.
Wynik wyborów nie spodobał się zwolennikom Jaira Bolsonaro. Wczoraj przeprowadzili oni
szturm na budynki rządowe
w stolicy kraju. Z informacji przekazanych przez lokalną policję wynika, że tysiące osób deklarujących się jako sympatycy byłego szefa państwa znajdowało się zarówno na zewnątrz szturmowych obiektów, jak i dostało się do ich wnętrza.
Tłum protestujących przedostał się przez ustawione przez siły bezpieczeństwa blokady i wdarł się między innymi do Kongresu oraz na tereny pałacu prezydenckiego. Służby poinformowały, że w związku ze szturmem
zatrzymano 170 osób
. Wcześniej gubernator stanu federalnego Ibaneis Rocha mówił, że podczas zamieszek w Brasilii zatrzymano 400 osób.
Szerzej o sprawie pisaliśmy tutaj:
 
Po odzyskaniu kontroli nad budynkami rządowymi, policja zebrała się przed obozem zwolenników Bolsonaro w okolicy kwatery głównej armii. Sędzia Sądu Najwyższego Alexandre de Moraes
nakazał likwidację obozów protestujących
.
Funkcjonariusze odkryli, że protestujący zaangażowani w zamieszki komunikowali się w mediach społecznościowych za pomocą specjalnych haseł. Przed szturmem w sieci pojawiły się ogłoszenia oferujące bezpłatny transport z różnych części kraju na "imprezę Selmy". Selma nawiązuje do słowa "selva", które w języku portugalskim oznacza dżunglę.
Społeczność międzynarodowa jednoznacznie potępiła szturm zwolenników Bolsonaro. Głos w sprawie zabrał m.in. prezydent
Andrzej Duda
.
 
"Straszne obrazy docierają do nas z Brazylii. Brutalne ataki na instytucje demokratyczne są zamachem na demokrację, którego nie można tolerować" - napisał na Twitterze kanclerz Niemiec
Olaf Scholz
:
 
"Cała nasza solidarność kieruje się do narodu brazylijskiego, jego instytucji demokratycznych oraz prezydenta. To, co stało się w Brasilii, było tchórzliwym i brutalnym atakiem na demokrację" - skomentowała szefowa niemieckiej dyplomacji
Annalena Baerbock
:
 
Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan oświadczył, że Stany Zjednoczone potępiają "wszelkie próby podminowania demokracji w Brazylii".
"
Prezydent Biden pilnie śledzi sytuację.
Nasze poparcie dla demokratycznych instytucji Brazylii jest niewzruszone. Brazylijska demokracja nie ugnie się przed przemocą”:
 
"Zdecydowanie potępiam atak na demokratyczne instytucje Brazylii" - napisał na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej
Charles Michel
:
 
Z kolei szef unijnej dyplomacji Josep Borrell zaapelował o odpowiedzialność do brazylijskich przywódców politycznych.
"Miejscem rozstrzygania sporów politycznych są brazylijskie instytucje demokratyczne, a nie przemoc na ulicach":

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA