walkę z Facebookiem w związku z fejkowymi nagraniami
, które pojawiają się na platformie. Biznesmen oskarża koncern o zarabianie na reklamach wykorzystujących jego wizerunek w materiałach wygenerowanych przy użyciu sztucznej inteligencji.
Brzoska oskarżył polskie kierownictwo Mety o
"udział w przestępstwie"
oraz "zaprzedanie się przestępczej działalności firmy".
Ogłosił też
akcję "150%",
skierowaną do platform internetowych. Inicjatywa zakłada, że jeśli platforma będzie pozwalała na publikowanie scamerskich treści reklamowych i czerpała z nich zyski, będzie zobowiązana do
oddania 150% uzyskanego w ten sposób przychodu
. Środki miałyby trafić do poszkodowanych oraz na cele społeczne.
Wczoraj Brzoska opublikował w mediach społecznościowych nagranie, krążące w sieci, w którym oszuści
wygenerowali wizerunek prezydenta Karola Nawrockiego
i próbują za jego pomocą
wyłudzić dane użytkowników i ich pieniądze
:
- Każdy, kto zarejestruje się w ciągu najbliższych kilku godzin, otrzyma cztery tys. zł już dziś wieczorem i do końca miesiąca wejdzie na dochód rzędu nawet 120 tys. zł - słyszymy na nagraniu.
Scam miał zostać opublikowany w serwisach Meta.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
W rzeczywistości prezydent
nie reklamuje żadnych programów inwestycyjnych
i nie zachęca Polaków do przelewania pieniędzy.
W ubiegłym tygodniu minister cyfryzacji
Krzysztof Gawkowski
miał skierować do Meta Platforms list, w którym domagał się m.in. szczegółowych danych na temat nieprawdziwych reklamach pojawiających się w Polsce na Facebooku i Instagramie, również tych, w których wykorzystywano wizerunek Rafała Brzoski. Szef resortu cyfryzacji miał ostrzec, że przy braku odpowiedzi, sprawa zostanie skierowana do
Komisji Europejskiej:
W podobnym tonie, po pulbikacji fejkowego nagrania z prezydentem, wypowiedział się teraz także
wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski
, który w rozmowie z Polsat News przekazał, że w przypadku braku odpowiedniej reakcji Mety rząd może zwrócić się do Komisji Europejskiej o
wszczęcie postępowania
:
- Komisja Europejska w podobnych postępowaniach
zasądzała kary od 200 do 800 mln euro
- powiedział polityk.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.