
fot. East News / Facebook
Polska Agencja Prasowa podaje, że
stronę bydgoskiego Radia PiK zaatakowali hakerzy
. Mieli oni opublikować fałszywą informację o
rzekomych planach Polski
dotyczących
zajęcia części terytorium Czech
.
Do sytuacji doszło 16 sierpnia około godziny 17. Wówczas na stronie Radia PiK pojawił się dezinformujący artykuł sugerujący, że Polska planuje zajęcie części terytorium Czech, który nosił tytuł: "Czeskie media: Polska planuje zajęcie terytorium Czech - MSZ Republiki Czeskiej otrzymało dokument".
Jak wyjaśnia redaktor naczelny Radia PiK Cezary Wojtczak
hakerzy mieli otrzymać dostęp do serwisu po przejęciu hasła jednego z pracowników
. Sprawę bada już Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Materiał został usunięty ze strony. W komunikacie podano: "Ktoś włamał się do systemu edycji portalu radio.pik i zamienił opublikowany tekst na nieprawdziwy - o tym, że Polska rzekomo planuje zajęcie kawałka terytorium Czech. Stanowczo odcinamy się od tych treści i informujemy, że nie mamy z tym nic wspólnego".
-Fejk niejako został nałożony na prawdziwą informację wygenerowaną przez nasze radio dotyczącą Festiwalu Wisły. Ktoś wszedł w system CMS pozwalający na zamieszczanie informacji na portalu, wykorzystując login jednego z naszych pracowników i łamiąc jego hasło. To nie był obszerny tekst, ale z naszej perspektywy co najmniej zaskakujący, ponieważ nie dotyczył obszaru, którym zajmujemy się z racji naszej misji, ale tematyki międzynarodowej - powiedział Wojtczak.
Redaktor naczelny serwisu przekazał, że
od razu zmieniono kody dostępu do portalu
, które złamali hakerzy, a w zespole informatycznym podjęto działania w celu przeciwdziałania podobnym atakom.
-
Trudno mówić, kto konkretnie stoi za atakiem na naszą stację
. Jednak trzeba zwrócić uwagę na koincydencję czasową. Przed 2022 r., a więc przed agresją rosyjską na Ukrainę, tego typu ataków nie było. Toczy się nie tylko wojna konwencjonalna, ale i hybrydowa. Nasz rząd i Ministerstwo Cyfryzacji informuje o sektach tysięcy ataków na polską infrastrukturę - podkreślił Wojtczak.
Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa - Państwowy Instytut Badawczy przekazała Polskiej Agencji Prasowej, że już wcześniej, jeszcze przed atakiem na Radio PIK
na Facebooku pojawiały się fałszywe informacje dotyczące polsko-czeskiej granicy
.
CyberDefence24 informował też, że jedno z kont miało podszywać się pod
ambasadora Czech w Polsce Brzetysława Dancaka
i opublikować zdjęcie rzekomego dokumentu, które miało wysłać Ministerstwo Spraw Zagranicznych, z którego miało wynikać, że Polska domaga się przyłączenia do swojego terytorium części ziem czeskich.
Dokument prawdopodobnie miał zostać wygenerowany przez
sztuczną inteligencję
, ponieważ w ostatnim zdaniu dokumentu zmieszano język czeski z polskim, a profil podszywający się pod czeskiego ambasadora udostępnił wygenerowane przez AI nagranie, w którym Dancak miał się sprzeciwiać polskim roszczeniom.
PAP podaje, że pojawiały się także fałszywe wpisy
podsekretarza stanu MSZ Artura Harazima
. W podrobionych wpisach miał on "prostować" rzekomą dezinformację podając, że roszczenia dotyczą 368,44 ha, a nie 638,44 ha.

fot. Facebook
To
kolejny atak hakerski na portal Radia PiK
. Pierwszy miał miejsce wiosną 2024 roku. Wówczas gdy włamano się na stronę internetową i zamieszczono zdjęcie rosyjskich żołnierzy w ukraińskiej Awdijiwce.