Przed siedzibą Ministerstwa Cyfryzacji odbył się protest, w którym wykorzystano
około 30 robotów
do zwrócenia uwagi na problem coraz większego wpływu robotyzacji na
rynek pracy
. Organizatorzy uważają, że rząd powinien przygotować przepisy, które będą chronić ludzi przed zastąpieniem przez maszyny.
Demonstracja, w której maszyny humanoidalne i czworonożne "wykrzykiwały" hasła takie jak "chcemy regulacji, chcemy zasad, chcemy prawa" i "nie czekajcie, regulujcie,
brońcie miejsca pracy"
, została zorganizowana przez ruch
Democratism.com
.
"Czy rynek pracy - i sami pracownicy - jest
gotowy na tempo zmian
technologicznych? (…) Nie chodzi o powstrzymanie innowacji czy spowolnienie rozwoju technologicznego. Chodzi o upewnienie się, że rozmowa o ich konsekwencjach
zacznie się wystarczająco wcześnie
- zanim poważne zmiany staną się nową normalnością
bez jasnych zasad
, przygotowań, czy konsultacji z opinią publiczną" - opisuje swoje cele organizacja.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Warto zauważyć, że ruch Democratism.com
założyła firma Delta Robots
, która zajmuje się wynajmowaniem robotów na eventy, a organizację wspiera też spółka-matka Delta Robots, Weagree. Powody, dla których firmy zarabiające na robotach wspierają ich regulację wyjaśnił Grzegorz Kuliś, organizator protestu przed Ministerstwem Cyfryzacji.
- Obie firmy
zajmują się rynkiem pracy
, zarówno w obszarze zasobu ludzkiego, jak i humanoidalnego, czują się odpowiedzialne, żeby zacząć o tym mówić i rozbudzić debatę społeczną, która
jest absolutnie konieczna
- powiedział w rozmowie z portalem Gazeta.pl, przyznając, że cała akcja "ma przy okazji
walor wizerunkowy"
.
- (…) czujemy, że gwałtowność zmian na rynku pracy
będzie bardzo dotkliwa
. I mimo że wdrażamy roboty do firm, to
także jesteśmy ludźmi
i mamy całą masę obaw, że jeżeli tego nie uregulujemy, no to za chwilę obudzimy się w sytuacji, która będzie bez precedensu i w której sobie
nie poradzi nikt, kto jest człowiekiem
- dodał Kuliś.
- Polska jest szczególnie zagrożona, bo mamy niski poziom robotyzacji. Prowadzimy nieustanne dyskusje o wpływie migrantów na nasze społeczeństwo, podczas gdy
najwięcej "migrantów" przypłynie, albo kablami po Atlantyku
w postaci agentów AI, albo w postaci robotów humanoidalnych w kontenerach z Chin - podkreślał organizator protestu.
Do manifestujących wyszedł
Krzysztof Gawkowski
, wicepremier i minister cyfryzacji, który powiedział, że Polska podnosiła problem regulacji sztucznej inteligencji w kontekście rynku pracy
w czasie spotkania grupy G20
.
- Polskie stanowisko było takie:
w centrum musi być człowiek
, to on musi być najważniejszy, a sztuczna inteligencja powinna być przygotowana tak, żeby zawsze nią człowiek zarządzał, czyli
algorytmy w tyle, człowiek z przodu
- powiedział minister.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.