. Kilka dni temu wraz ze swoim mężem Luką w jednym z vlogów rozprawiała na temat
podatków, które musi płacić w Polsce
. Żaliła się, że są one wysokie, a sama
nie korzysta z żadnych usług publicznych
. Natychmiast zarzucono jej kłamstwo, ponieważ influencerka korzysta chociażby z dróg publicznych, parków czy prosiła policję o pomoc, gdy została zaatakowana przez aktywistów.
Internauci natychmiast
wypomnieli jej także nagranie, w którym chwaliła się, że pobiera świadczenie 500+
:
- My też pobieramy, ale to zależy, o jakie pieniądze chodzi. Ja nawet uważam, że jeżeli ktoś jest multimilionerem i ma przeogromne pieniądze,
to jeżeli państwo daje te 500+, to powinno się je brać
. To, ile państwo bierze za podatki, za wszystko... ludzie sobie nie zdają sprawy. Wyobraźcie sobie, ile taki multimilioner płaci podatków. On chce od tego państwa wziąć dla zasady. Tyle pieniędzy im daje, to musi to wziąć - mówiła.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Influencerka nagrała
film, w którym przeprosiła za swoje wypowiedzi o podatkach
. Podkreśliła, że były głupie i nie miała świadomości, o czym mówi:
-
To była głupota
. Powiedziałam nieprawdę i nie powinnam była tego mówić, więc rozumiem wasze oburzenie i negatywne komentarze na moje słowa. Szczególnie chciałabym przeprosić za wypowiedź dotyczącą osób, które zarabiają mniej. Nie uważam tak, jak mogłoby to wybrzmieć z tego nagrania. Naprawdę tak nie uważam - tłumaczyła.
To jednak nie koniec jej kłopotów
. W sieci przypomniano o
ojczymie influencerki. Wojciech Kurowski
dał się poznać jako zamożny przedsiębiorca działający w branży nieruchomości i hotelarstwa. Często pojawiał się w materiałach Andziaks. W 2024 roku informownano jednak na temat kłopotów finansowych ojczyma Andziaks.
Do sądu trafił wówczas
akt oskarżenia w sprawie działania na szkodę spółki Optima Development Poland
i jej wierzycieli, związany z obligacjami, z których inwestorzy nie odzyskali potężnych sum - szacowanych na ponad
80 milionów złotych
. Przedsiębiorca nie przyznaje się do winy. Pojawiła się także informacja, że ojczym Andziaks znalazł się w oficjalnej
bazie osób poszukiwanych przez krakowski komisariat
w związku z podejrzeniem oszustwa typu podstawowego.
Andziaks odniosła się do tego w swoim nagraniu i stwierdziła, że
wierzy w jego niewinność
. Podkreśliła, że z jej wiedzy wynika, iż policja wie, gdzie przebywa jej ojciec, i dlatego dziwi ją ten komunikat zamieszczony na stronie policji:
- Mój ojczym przebywa w Austrii i z informacji, które posiadam, wynika, że
odpowiednie organy wiedzą o miejscu pobytu mojego ojczyma
. Nie rozumiem jednak, jak dokładnie funkcjonuje procedura wydawania listu gończego w takiej sytuacji - padło na filmie.
Teraz jednak pojawiły się
kolejne informacje
. W notce o poszukiwaniu Kurowskiego
wprowadzono zmiany w podstawie prawnej poszukiwań
. Wcześniej jako podstawę prawną wskazywano art. 286 § 1, czyli
oszustwo - typ podstawowy
. Teraz jest on poszukiwany
na podstawie większej liczby artykułów
. Jako podstawę wskazano art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk, czyli
oszustwo na mieniu znacznej lub wielkiej wartości
(co najmniej 200 tys. zł). Wskazano także art. 76 § 1 kks, czyli narażanie właściwego organu, przez
wprowadzenie w błąd
, na bezpodstawny zwrot podatkowej należności publicznoprawnej, w szczególności podatku naliczonego w rozumieniu przepisów o podatku od towarów i usług, podatku akcyzowego, zwrot nadpłaty lub jej zaliczenie na poczet zaległości podatkowej lub bieżących albo przyszłych zobowiązań podatkowych.
W informacji o poszukiwaniu jako podstawę prawną wskazano także art. 61 § 1 kks, który mówi o
nierzetelnym prowadzeniu księgi
, art. 62 § 2 kks -
wystawieniu faktury lub rachunku w sposób nierzetelny
albo posługiwaniu się takim dokumentem, art. 76 § 2 - narażaniu właściwego organu, przez wprowadzenie w błąd, na bezpodstawny zwrot podatkowej należności publicznoprawnej, w szczególności podatku naliczonego w rozumieniu przepisów o podatku od towarów i usług, podatku akcyzowego, zwrot nadpłaty lub jej zaliczenie na poczet zaległości podatkowej lub bieżących albo przyszłych zobowiązań podatkowych, jeżeli kwota bezpodstawnie żądana jest małej wartości, a także art. 56 § 1 kks, czyli
podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy
w deklaracji lub oświadczeniu składanym organowi podatkowemu albo niedopełnienie obowiązku zawiadomienia o zmianach objętych nimi danych przez podatnika, co naraża podatek na uszczuplenie.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Co ciekawe,
wczoraj Andziaks nagrała kolejny vlog
, w którym wyznała, że
w związku z falą hejtu zniknęła z internetu na dwie doby.
Dodała jednak, że nie ma zamiaru się poddawać:
- Musiałam sobie zrobić dzień przerwy w nagraniach, bo ostatni film, który wam nagrałam, kosztował mnie mnóstwo emocji. Nagrywałam go chyba z dwie i pół godziny. To był jeden z trudniejszych filmów, jakie przyszło mi nagrywać, bo miałam w sobie tyle emocji, tyle smutku. Co chwilę musiałam stopować, jakoś się ogarniać, żeby całego filmu nie przepłakać.
Nie jest dobrze, co mam mówić, nie jest dobrze.
Wracam, nagrywam, bo widzę, co się dzieje w internecie, jak dużo dobrych komentarzy i wiadomości jest od was, od moich widzów. Nie chcę się poddawać temu wszystkiemu, silną babką muszę być - wyznała przed kamerą.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Później żaliła się, że zasłużona krytyka dotycząca podatków
nie boli jej tak bardzo, jak otwarty, rodzinny dramat,
z którym musi się teraz mierzyć na oczach całej Polski:
- Nie jest łatwo być pod ostrzałem całego kraju. Widzieliście, jestem w wiadomościach, cały internet trąbi o mnie, o sytuacji z podatkami, o sytuacji z moim ojczymem. Nie jest mi smutno przez to, że tyle osób komentuje tę sytuację z podatkami, bo wiem, że walnęłam głupotę i jeśli ktoś chce o tym dyskutować i pouczać na moim przykładzie, to proszę.
Jest mi cholernie przykro, cholernie ciężko przez to, co się dzieje z moją sytuacją rodzinną i to mnie rozwala na łopatki
- skwitowała gorzko.
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
W materiale influencerka często
ocierała łzy
, jednak jak zaznaczyła, nie jest to żadna manipulacja z jej strony:
- Jeśli będziecie widzieć smutek w moich oczach lub się popłaczę, to
nie jest to po to, żeby wzbudzić współczucie
, tylko po prostu jest mi cholernie ciężko. Nie robię tego po to, żeby lepiej wypaść - wyjaśniła.
W nagraniu Andziaks pojawił się także jej mąż -
Luka
, który próbował udzielić jej wsparcia poprzez
puszczenie nagrania z telefonu:
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Z pocieszeniem Andziaks przyszła także inna influencerka, Ola Nowak:
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
Chodzi o informacje, wedle których Nawrocki w przeszłości brał udział procederze sprowadzania kobiet świadczących usługi s*ksualne dla gości hotelowych. Zobacz więcej »