
@KGPSP - X
Najnowsze ustalenia wskazują na to, że przyczyną głośnego pożaru hali spedycyjnej w
Tarnowie Podgórnym
koło Poznania była
przesyłka z bateriami do hulajnóg
. Zdaniem śledczych była ona jedynym źródłem ognia, który strawił obiekt o powierzchni niemal 11 tysięcy metrów kwadratowych.
Przesyłka została nadana przez firmę z Niemiec
. Następnie miała trafić do przedsiębiorstwa zajmującego się naprawą i konserwacją baterii na Mazowszu. Okazuje się, że to właśnie ta paczka, zawierająca baterie do hulajnóg, była jedynym źródłem ognia w hali spedycyjnej.
Po pożarze na miejscu pojawiła się grupa śledczych, która wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa przeprowadziła
szczegółowe oględziny pogorzeliska
. Na podstawie zebranych dowodów sporządzono opinię dotyczącą przyczyn pożaru.
Ekspert biorący udział w oględzinach wskazał, że "jedynym źródłem ognia była znajdująca się w magazynie przesyłka właśnie z bateriami do hulajnóg". Wykluczył on udział osób trzecich w zaprószeniu ognia.
Na ten moment trwa ustalanie strat, jakie poniosła firma w wyniku pożaru
. Dalsze decyzje w śledztwie podejmie prokuratura. Na razie nie wiadomo, czy ktoś usłyszy zarzuty w związku z niewłaściwym transportem lub magazynowaniem niebezpiecznych materiałów.
Pożar w Tarnowie Podgórnym wybuchł w niedzielę. Zgłoszenie w tej sprawie dotarło do wielkopolskich strażaków o godz. 6:36. Do hali produkcyjnej o wymiarach 200x60 metrów natychmiast skierowano
30 zastępów strażackich
wraz z Grupą Operacyjną Wielkopolskiego Komenda Wojewódzkiego PSP. Ostatecznie w gaszeniu potężnego pożaru brało udział
około 200 strażaków
.