ceny ropy na światowych rynkach poszybowały w górę
. Wyższe ceny paliw zmusiły kierowców do szukania stacji z najniższymi cenami. W ten sposób doszło do sytuacji, w której
Niemcy przyjeżdżają tankować do Polski
, zaś Polacy jadą tankować na Słowację.
Władze Świnoujścia
musiały zaapelować do właścicieli stacji benzynowych o
ograniczenie możliwości tankowania do kanistrów
. To z powodu dużej ilości niemieckich kierowców, którzy przyjeżdżają zatankować w mieście i wracają do swojego kraju z 20-litrowymi kanistrami paliwa w bagażnikach (to maksymalna ilość, którą można przewieźć przez granicę).
Jak podaje niemiecki
Bild
, powodem jest znacząca różnica w cenie paliwa po dwóch stronach granicy – podczas gdy w Niemczech cena litra diesla czy benzyny oscyluje w okolicach 2,10 euro, w Polsce wynosi ona (po przeliczeniu) około 1,35 euro. Przy tankowaniu 50 litrów,
Niemcy mogą zaoszczędzić
na przyjeździe do Polski
nawet około 30 euro
.
"O ostatecznej cenie paliwa na stacjach benzynowych decydują jednak
przede wszystkim podatki krajowe
: w Niemczech, oprócz podatku energetycznego, cenę benzyny i oleju napędowego dodatkowo podnoszą krajowe opłaty za emisję CO2.
W Polsce obciążenia te są mniejsze
. Do tego dochodzą różnice w strukturze rynku i konkurencji między stacjami benzynowymi" - tak różnice w cenach paliwa wyjaśnia niemiecki tygodnik WirtschaftsWoche.
W najbliższych tygodniach Polska może spodziewać się większej liczby turystów paliwowych. To dlatego, że niemieckie media zaczęły informować o
promocji na paliwo na stacjach Orlen
- po spełnieniu określonych warunków w weekendy będzie można otrzymać zniżkę nawet 35 gr na litrze.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Niemcy nie są jedynymi, którzy szukają oszczędności. Jak donosi
Gazeta Krakowska,
Polacy z południa kraju coraz częściej
jeżdżą tankować na Słowację
. U naszych południowych sąsiadów cena diesla i benzyny wynosiła w mijającym tygodniu około 1,50 euro, a
więc 6,50 zł za litr
. W tym czasie na stacjach w Zakopanem ceny te wynoszą około 7,50 zł.
Na niższych cenach po drugiej stronie granicy chcą skorzystać też
polskie firmy transportowe
. Według informacji podanych przez Onet, we wtorek
zabrakło diesla
na niektórych stacjach w słowackiej Orawie. Zapas paliwa mieli wykupić polscy kierowcy samochodów ciężarowych.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
- Szok. Przez ostatnie 10 lat nie pamiętam, by Słowacy mieli tańsze paliwo niż my w Polsce. Jak wybuchła wojna w Ukrainie to
oni przecież przyjeżdżali do nas i tankowali ropę w beczki
. Kolejki były przed stacjami na kilkaset metrów. Teraz oni mają tanie paliwo, a my drogie - powiedział Onetowi Paweł, szef firmy transportowej spod Rabki.
W przeciwieństwie do różnic w cenach między Niemcami a Polską, powody różnic między Polską a Słowacją
nie są tak łatwe do określenia
. Niektórzy uważają, że może to wynikać z kupowania przez naszych południowych sąsiadów tańszej ropy z Rosji, czego Polska nie robi z powodu agresji na Ukrainę. Należy jednak zauważyć, że Słowacja od stycznia jest odcięta od tego źródła surowca, ponieważ rosyjskie ataki uszkodziły rurociąg "Przyjaźń", o czym pisaliśmy wcześniej.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.