działający w OPZZ Konfederacja Pracy zapowiedzieli, że
przeprowadzą strajk ostrzegawczy
, bo ich zdaniem tylko on może zmienić postępowanie zarządu. Dotychczasowe mediacje nie przynosiły przełomów. Sytuacja w Dino jest napięta już od jakiegoś czasu. Pracownicy w ramach sporu zbiorowego z zarządem domagają się
podwyżek o 900 zł, wprowadzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych i zwiększenia zatrudnienia.
Pisaliśmy o tym tutaj:
W minioną sobotę w kilkuset marketach Dino w całym kraju odbył się strajk ostrzegawczy, który trwał dwie godziny.
- Zazwyczaj miał on formę strajku włoskiego, czyli pracownicy wykonywali swoje obowiązki wolniej niż zwykle. Wielu nie zdecydowało się na inną formę protestu, ponieważ ci, którzy deklarowali udział w proteście byli straszeni zwolnieniami dyscyplinarnymi - twierdzi Wojciech Jendrusiak przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy.
Kolejne
spotkanie mediacyjne zaplanowano na 27 kwietnia
. Jak jednak poinformowali związkowcy, nikt z zarządu Dino się na nim nie pojawił. W związku z tym pracownicy zapowiadają
strajk generalny
:
- Niestety nikt z Dino nie pojawił się na spotkaniu. Poprzednim razem przynajmniej przysłali prawników, a teraz nawet ich nie było. Całkowicie nas zignorowali - mówi serwisowi bankier.pl Wojciech Jendrusiak.
- Dlatego też
w najbliższym czasie zamierzamy zorganizować protest pod siedzibą firmy
w Krotoszycach. Przygotowujemy się też do strajku generalnego - przekazał.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.