. On sam przyznaje, że to "rozważa", a informacji nie zaprzecza federacja Prime MMA, w której Mejza miałby walczyć. Sprawa jest już szeroko komentowana w mediach społecznościowych, głos zabrała m.in.
Marianna Schreiber.
Dziennik, powołując się na nieoficjalne rozmowy z osobami ze świata freak fightów, donosi, że Mejza chce
"wykorzystać swoją sławę"
, bo
"nie jest pewny znalezienia się na listach do Sejmu w przyszłorocznych wyborach"
. Przypomnijmy, że wokół posła PiS pojawia się coraz więcej kontrowersji. Niedawno zrzekł się immunitetu w związku ze swoimi bardzo licznymi wykroczeniami drogowymi. Według najnowszych ustaleń Mejza uzbierał już
168 punktów karnych.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Rzeczpospolita
podaje, że Mejza - z uwagi na liczne wykroczenia drogowe -
miałby walczyć na galach freak fightowych pod pseudonimem "Pirat".
Wedle relacji rozmówców dziennika, rozmowy posła z federacją są już "na końcówce", ale przeszkodą mają być pieniądze.
-
Po prostu bardzo wysoko się ceni
- mówi jeden z rozmówców
Rzeczpospolitej
.
Sam Mejza w odpowiedzi na pytania dziennikarzy potwierdza, że "rozważa" udział. Zaznacza też, że stawka musi być "adekwatna" i deklaruje, że
zarobione pieniądze przeznaczyłby na cele charytatywne.
"Szczerze? Rozważam. Dopuszczam taką możliwość…
Byłbym pierwszym czynnym posłem w Europie
, który wziąłby udział w takim wydarzeniu, więc
stawka za walkę musiałaby być adekwatna
. Oczywiście całe wydarzenie potraktowałbym charytatywnie. Jeśli mógłbym pomóc ludziom lub schronisku dla zwierząt, wchodząc do oktagonu, to warto to rozważyć" - napisał Mejza w oświadczeniu dla
Rzeczpospolitej
.
Z ustaleń dziennika wynika również, że Mejza miałby zawalczyć w
Prime MMA.
- Wiadomo, że biznes lubi ciszę, więc nie mogę oficjalnie powiedzieć, że prowadzone są takie rozmowy. Krótko mówiąc: nie potwierdzam i nie zaprzeczam, co nie zmienia faktu, że chętnie zobaczyłbym we freak fightach Łukasza Mejzę - mówi w rozmowie z
Rzeczpospolitą
Paweł Jóźwiak, współtwórca Prime MMA, przypominając, że Mejza "lubi boks i systematycznie trenuje".
Mejza miał również prowadzić rozmowy z
Fame MMA
, federacja jednak
zaprzecza
, jakoby poseł PiS miał walczyć podczas jej gali. Pierwszym przeciwnikiem Mejzy miałby być natomiast
Jacek Murański
. Jak podaje
Rzeczpospolita
, ich starcie mogłoby przyciągnąć uwagę w kontekście politycznym, bo Murański mocno krytykuje Karola Nawrockiego.
Plotki o starcie Mejzy we freak fightach dodatkowo podsyciła jego
obecność na ostatniej gali Prime,
gdzie miał wspierać byłego posła PiS i zarazem byłego partnera Marianny Schreiber
Przemysława Czarneckiego
w jego walce z
Piotrem Korczarowskim
, również byłym partnerem Marianny Schreiber. Co ciekawe, Mejza zrobił sobie też podczas gali zdjęcia z samą
Marianną Schreiber
. Sama influencerka zamieściła natomiast wczoraj na X post, w którym zapewnia, że nie ma z Mejzą żadnego romansu.
"To już będzie drugi poseł we freak fightach.
Wbrew głupim plotkom, nie mam i nie miałam nigdy z Łukaszem Mejzą żadnych relacji damsko-męskich
" - napisała.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
W sieci pojawiło się dziś zresztą dużo więcej
komentarzy
na temat udziału Mejzy w Prime MMA. Przypomniano w nich m.in., że poseł już w 2024 roku deklarował chęć zawalczenia we freak fightach i że
przyjaźni się z "Wielkim Bu",
również zawodnikiem freak fightów, obecnie przebywającym w areszcie.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Z doniesieniami o dołączeniu Mejzy do freak fightów zbiegły się także informacje o
przegranym przez niego procesie sądowym.
Wczoraj Sąd Rejonowy Poznań-Grunwald i Jeżyce
uniewinnił Jakuba Wróblewskiego
od zarzutów zniesławienia Mejzy. Sprawa dotyczyła wpisów Wróblewskiego z 2021 roku, gdy ten miał zaledwie 17 lat. Odnosiły się one do głośnej afery Vinci NeoClinic.
"Żadnego słowa przepraszam w stosunku do rodziców chorych dzieci, których Mejza próbował oszukać. Mentalne dno", "Nie ma w polskiej polityce bardziej obrzydliwej postaci niż Mejza" - pisał wówczas licealista.
Mejza pozwał go, wskazując, że jego wpisy przyczyniły się do fali negatywnych komentarzy. Sąd uznał jednak, że wpisy Wróblewskiego
"mieściły się w granicach dopuszczalnej krytyki".
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.