. I tu mnie zdumiało, bo wyczułem wrogość, a nie sympatię (anarchiści zawsze traktują libertarian jak nie do końca uświadomionych anarchistów)" - pisze na Facebooku Korwin-Mikke.
Korwin-Mikke twierdzi, że mało brakowało, a zostałby pobity, a demonstranci nazwali go "faszystą":
"Sprawa się wyjaśniła: na czele demonstracji były flagi czarno-czerwone (anarcho-syndykalistów) domagających się - UWAGA: zasiłków społecznych od państwa!!!!!!!
O mało nie zostałem pobity (interweniowała policja) i nawymyślano mi od "faszystów"
!!! Wyjaśniam: w państwach faszystowskich zasiłki, jak najbardziej, istnieją. Co za czasy: liberałowie chcą przymusu ubezpieczeń, anarchiści interwencji państwa... W końcu i Hitler wyjdzie przy nich na liberała…" - dodał.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.