, ponieważ tyle wynosi dług, który zaciągnęli u różnych ludzi i inicjatyw, żeby dalej prowadzić działania społeczne i ekologiczne.
"Demonstracje, pikiety, protesty, zatrzymania na akcjach i rozprawy sądowe ciągnące się bez końca, tony pism, godziny rozmów z ludźmi w potrzebie, odzyskiwanie ich pieniędzy, walka o ich prawa,
całonocne blokady eksmisji
, z których relacje na żywo oglądała cała Polska, pierwsza w tym kraju bezpardonowa walka z czyścicielami kamienic, okupacje, blokady, spotkania i debaty, stanie z transparentami w ulewie i maszerowanie ulicami w upale… to jest Rozbrat" - czytamy.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Działkę, którą zamieszkują anarchiści, od 1991 roku próbuje sprywatyzować firma Darex, która zakupiła ją za ułamek faktycznej wartości. Chwilę później spółka zaciągnęła kredyt, którego nigdy nie spłaciła. W 2013 roku wartość terenu, na którym znajduje się skłot, przekroczyła wartość długu. Pozorny właściciel nie mógł jednak przejąć działki ze względu na działalność Rozbratu.
Firma Darex wytoczyła aktywistom
sprawę eksmisyjną
.
"W 1991 roku sąd potwierdził państwową własność tego terenu i polecił skarbowi państwa, aby wpisał się do księgi wieczystej. Urzędnicy tego jednak nie uczynili. W 1994 roku sąd ponownie uznał, że Darex nie jest faktycznym właścicielem działki. Zawarł ostrzeżenie w księdze wieczystej, że zapis o własności działki przez Darex jest niezgodny z rzeczywistym stanem prawnym. Od tamtej pory kolejni prezydenci Poznania nie są w stanie uregulować stanu prawnego tego terenu na publiczną korzyść" - napisano na stronie Rozbratu.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.