Logo
  • DONALD
  • KANDYDATKA PIS NA RZECZNIKA PRAW DZIECKA UWAŻA, ŻE DZIECI TRZEBA BIĆ, ALE NIE ZA CZĘSTO

Kandydatka PiS na rzecznika praw dziecka uważa, że dzieci trzeba bić, ale nie za często

22.08.2018, 10:31
We wrześniu wybrany zostanie nowy rzecznik praw dziecka. Kandydatów jest trzech, ale faworytem wydaje się być zgłoszona przez
Prawo i Sprawiedliwość
Sabina Zalewska
. Trudno przypuszczać, aby stanowisko to mógł objąć kandydat Platformy Obywatelskiej - Ewa Jarosz, czy Kukiz'15 - Paweł Kukiz-Szczuciński (tak, naprawdę nazywa się Paweł Kukiz).
Tygodnik Powszechny
przyjrzał się dokładnie kandydatce partii rządzącej do objęcia funkcji rzecznika praw dziecka. Śledztwo dziennikarskie wykazało wiele rzeczy, które mogą budzić niepokój.
Sabina Zalewska anonsowana jest jako psycholog rodziny i pedagog społeczny. Tak też określa się sama. Tytułu magistra psychologii jednak nie ma. Ukończyła studia z pedagogiki (Uniwerystet Warszawski) oraz w Instytucie Studiów nad Rodziną przy Akademii Teologii Katolickiej.
Obecnie pracuje na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Naukowo nie zajmuje się jednak prawami dziecka
, lecz przede wszystkim instytucją małżeństwa.
Dzieciom poświęciła jedynie kilka publikacji
.
Jak zauważa Tygodnik Powszechny:
W jednej z nich – „Pomiędzy prawami dziecka a pajdokracją. Refleksja nad kartą praw dziecka” z 2011 r. –
kandydatka przynajmniej do pewnego stopnia kwestionowała nie tylko istnienie urzędu, na który kandyduje, i zakaz kar cielesnych wobec dzieci, ale również samą ideę ochrony praw dziecka
, przekonując, że to przejaw pajdokracji, u której podstaw leży ideologia lewicowa. Według niej „formą postępu pajdokracji jest objęcie dzieci ochroną prawną, mającą zabezpieczyć je od rzekomego zagrożenia despotyzmem rodziców. Stąd też mnożenie kampanii o maltretowaniu dzieci przez opiekunów i – wynikająca z tego – potrzeba tworzenia różnych urzędów w rodzaju Rzecznika Praw Dziecka oraz coraz skuteczniejsza prawna ochrona woli dzieci i młodocianych przed próbami narzucania im woli przez rodziców; zakaz karania fizycznego za nieposłuszeństwo”.
Z innej publikacji Zalewskiej dowiadujemy się, że r
odzice mogą bić dzieci pod kilkoma warunkami
. W tekście „Świat autorytetów dziecka”, przeczytać możemy, że "
kary cielesne nie mogą być stosowane zbyt często
, bo tracą walory wychowawcze. Częste karanie wpływa na powolny zanik wrażliwości dziecka, a wtedy cel jest chybiony, bowiem kary nie skutkują, albo wywołują skutek przeciwny.”
Karać cieleśnie należy więc dzieci sporadycznie "z miłości do dziecka i w taki sposób,żeby dziecko nie miało wątpliwości o rodzicielskim oddaniu
".
W artykule „Rodzic w roli mediatora” z 2014 r. można natomiast przeczytać, że „
przyczyny stosowania przemocy w rodzinie są bardzo różne. Mogą one tkwić w samych dzieciach
, np. dzieci niechciane, upośledzone, trudne, przewlekle chore czy kalekie. Bardziej powszechne są jednak przyczyny tkwiące w rodzicach”.
Dziennikarze Tygodnika Powszechnego zauważają jednak również, że poza wygłaszaniem kontrowersyjnych tez, kandydatka na urząd rzecznika praw dziecka, może wszak nie wierzyć w to o czym pisze, bo nie są to często jej własne słowa.
Kiedy pierwsza wersja niniejszego artykułu trafiła do redakcji, korektor „TP” Grzegorz Bogdał – chcąc sprawdzić, czy błędy w powyższych cytatach z Zalewskiej zostały wprowadzone niechcący przeze mnie, czy znajdują się w oryginale – zauważył, że
obszerny fragment tekstu „Pomiędzy prawami dziecka a pajdokracją” pokrywa się z zamieszczoną w internecie publikacją autorstwa Wandy Papugowej.
Wiedziony rzetelnością i dociekliwością, Bogdał przeczytał też
artykuł Zalewskiej pt. „Asystencja jako szczególny dialog wychowawcy i wychowanka w pedagogice ks. Jana Bosko” i znalazł w nim mnóstwo fragmentów skopiowanych z tekstów autorstwa
ks. Kazimierza Misiaszka SDB, ks. Zenona Klawikowskiego SDB, Janusza Leśniewskiego i ks. Jarosława Wąsowicza SDB.
Nie mówimy tu, oczywiście, o cytatach, tylko o zajmujących czasem całą stronę, a czasem „tylko” pół, fragmentach artykułów skopiowanych, nieujętych w cudzysłów i nieopatrzonych przypisami, podanych jako własne, czyli: splagiatowanych
.

Cześć, jesteś na Donald.pl

Jesteśmy serwisem tworzonym przez osoby, które nie chcą pracować w korporacyjnych mediach, bo uważają, że nie ma w nich już prawie miejsca na humor i etyczne dziennikarstwo.

Jeżeli chcesz pomóc zbudować nam coś świeżego i wartościowego, zajrzyj na nasz Patronite.

Oto dlaczego warto nas wspierać, piątka Donalda:

1. Bo pójdziemy w twoim imieniu tam, gdzie ty nie możesz i napyskujemy tak, jak tobie nie wypada.
2. Bo zaczął się kryzys i nie powstanie teraz nic lepszego. Media będą się dalej degenerować i mówić to, za co ktoś zapłacił.
3. Bo wspierasz dziennikarstwo wolnościółkowe, a w korpomediach jest dziennikarstwo klatkowe. Nasze jest zdrowsze.
4. Bo umówmy się, zdarzyło ci się gorzej wydać te 10 zł.
5. Bo malujemy uśmiech na twojej buzi, a nie ma nic cenniejszego, słodziaku. 

A poza tym czy chcesz, czy nie, dokładasz się do TVP, jak my wszyscy. To już całkiem niezły powód, żeby dla równowagi dać nam dyszkę.

Dowiedz się więcej: https://patronite.pl/donaldpl

 

Po więcej memów i Stories chodźcie na Instagramhttps://www.instagram.com/donald.pl

A to nasza grupa na Telegramie - kliknij, żeby dostawać codziennie podsumowania dnia na telefon: https://t.me/donaldplnews

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA