
fot. East News
W połowie marca
Lewica
poinformowała, że złoży w Sejmie
projekt ustawy dotyczący wprowadzenia tzw. podatku katastralnego.
Według informacji przekazywanych dotychczas przez polityków podatek miałby być odprowadzany raz do roku. Płacić mieliby go właściciele trzech lub więcej mieszkań od średniej wartości nieruchomości w okolicy. Początkowo byłoby to
0,5 proc. wartości średniej
, przez kolejne dziesięć lat stawka rosłaby aż do osiągnięcia docelowego poziomu 1,5 proc. w ciągu dekady.
Dziś po raz kolejny do propozycji Lewicy odniósł się
minister finansów Andrzej Domański
. Polityk podkreślił, że obecnie r
ząd nie pracuje nad takim rozwiązaniem,
jednak jak dodał, jest on gotów do rozmowy na ten temat:
- Ani w Ministerstwie Finansów, ani w Ministerstwie Rozwoju nie pracujemy nad takim podatkiem.
Ja to rozumiem, zbliżają się przecież wybory
. Będziemy mieć do czynienia z rosnącą liczbą tego typu propozycji - mówił minister finansów.
Minister przyznał, że w jego ocenie wprowadzenie tego rodzaju podatku jest
kwestią problematyczną
:
- Podatek katastralny jest naliczany od wartości nieruchomości, prawda? My nie znamy wartości nieruchomości wszystkich mieszkań w Polsce. Więc on byłby dość trudny do naliczenia - stwierdził Domański.
Przyznał też wprost, że nie jest sympatykiem takiego rozwiązania:
- W Polsce nie pracujemy nad podatkiem katastralnym (...)
Ja nie jestem zwolennikiem tego podatku
, ale jestem gotowy do rozmowy - zakończył Domański.