
fot. Pixabay @heungsoon / Facebook @koreaheraldofficial
Kim Min-hyung
to 28-latek, który jako pierwszy w
Korei Południowej odmówił zarówno służby wojskowej, jak i zastępczej
, czyli alternatywnej służby cywilnej w instytucjach poprawczych lub medycznych. Zrobił to, jak twierdzi z
powodów pacyfistycznych
.
28-latek czeka na postępowanie karne. Prawdopodobnie zostanie skazany na
18 miesięcy więzienia
.
W Korei Południowej wszyscy zdolni do służby mężczyźni mają obowiązek jej odsłużenia. Do tej pory jedynie garstka Koreańczyków -
zaledwie 12
- odmówiła obu form służby. Wszyscy jednak byli Świadkami Jehowy i
powoływali się na wiarę
. Kim Min-hyung jako pierwszy w Korei Południowej odrzucił służbę ze względów pacyfistycznych.
Jak twierdzi mężczyzna, takie idee przyświecały mu od wielu lat. Miał studiować pracę socjalną na uniwersytecie, gdzie poznał idee solidarności, sprawiedliwości społecznej i troski o innych, a te nakierowały go ku aktywizmowi na rzecz pokoju. Uznał, że
odmowa służby wojskowej sama w sobie może być formą aktywizmu pokojowego
.
Co więcej, jak twierdzi, wydarzenia na świecie utwierdziły go w tym przekonaniu. Wojna w Ukrainie, szeroko relacjonowana w mediach międzynarodowych, miała wywrzeć na nim duże wrażenie. Podobnie jak praca w Korea-Vietnam Peace Foundation. Tam spotkał zarówno wietnamskich cywilów, jak i koreańskich weteranów dotkniętych wojną w Wietnamie. Jak opisuje Korea Herald, jego decyzja stała się nieodwracalna po tym, jak był świadkiem krajowego kryzysu politycznego związanego z ogłoszeniem stanu wojennego w grudniu 2024 roku.