nie podoba się wprowadzanie do szkół obowiązkowej edukacji zdrowotnej
. Szefowa resortu edukacji stwierdziła, że
chodzi im tylko o polityczną awanturę
, a cała krytyka to zemsta za ograniczanie liczby lekcji religii.
Przypomnijmy, że decyzją Nowackiej edukacja zdrowotna, która do tej pory była przedmiotem dobrowolnym, od przyszłego roku szkolnego
będzie obowiązkowa.
Wyjątkiem będzie moduł dotyczący wiedzy sek*ualnej, z którego rodzice będą mogli wypisać uczniów. Treści, które będą nieobowiązkowe, wskaże specjalnie powołany w tym celu zespół ekspercki.
Tuż po ogłoszeniu decyzji dotyczącej edukacji zdrowotnej została ona skrytykowana przez
Komisję Wychowania Konferencji Episkopatu Polski
. Biskupi w swoim oświadczeniu przekonywali, że w obecnym kształcie przedmiot nie powinien być obowiązkowy.
"Usunięcie komponentu związanego z wychowaniem sek*ualnym nie rozwiązuje problemu, gdyż w pozostałych działach tematycznych znajdują się treści, które nie respektują należycie wartości małżeństwa i rodziny, określonej i zagwarantowanej przez Konstytucję RP" - tłumaczyło KEP.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Dużym echem odbiły się też słowa
arcybiskupa Tadeusza Wojdy
, który w sobotę podczas uroczystości Matki Bożej Królowej Polski na Jasnej Górze krytykował edukację zdrowotną.
- Przedmiot edukacja zdrowotna, wprowadzony bez zgody rodziców, jako nieobowiązkowy cieszył się zaledwie 30-procentową frekwencją. Ale to nie przeszkodziło, aby został wprowadzony jako obowiązkowy.
Na religię chodzi dzisiaj mniej więcej 70 proc. uczniów i nie jest obowiązkowa
- mówił metropolita gdański podczas homilii.
- Państwo powinno to prawo szanować i wspierać, a nie ograniczać przez narzucanie jednolitej obowiązkowej wizji edukacyjnej w tak wrażliwej sferze jak wychowanie do zdrowia i kształtowanie relacji międzyludzkich. Nawet jeśli w obecnym kształcie edukacja zdrowotna zawiera wiele pozytywnych treści, zwłaszcza w zakresie ochrony i obrony dziecka przed różnymi zagrożeniami, to
zawiera też treści bardzo problematyczne, które nie respektują należycie wartości małżeństwa i rodziny
określonej i zagwarantowanej przez konstytucję - dodał arcybiskup.
O komentarz do słów metropolity gdańskiego Nowacka została poproszona na antenie Polsat News. Szefowa MEN przypomniała, że
wcześniej Episkopat nie miał uwag do edukacji zdrowotnej,
a jedynie do komponentu sek*ualnego.
- W zeszłym roku episkopat zarzucał, że ta część dotycząca zdrowia sek*ualnego jest nie w porządku. Do całej reszty nie mieli zastrzeżeń. Mówili jak dobrze, że młodzież też się dowie o ważnych elementach życia, zdrowia, higieny - stwierdziła w programie Graffiti.
- Edukacja zdrowotna to przedmiot bardzo potrzebny i o tym wiedzą wszyscy. Łącznie z częścią polityków prawicy, którzy mówili, że to świetny przedmiot, tylko doszukiwali się w nim ideologii - dodała.
Według niej biskupom nie chodziło zatem o program, a
jedynie o "polityczną awanturę".
-
Cały czas mszczą się za to, że jest tylko jedna lekcja religii,
na pierwszej lub ostatniej godzinie, niewliczana do średniej. Ta krytyka znowu pokazuje, że oni nie wiedzą, co jest w podstawie programowej i nie rozumieją, jak jest potrzebna we współczesnym świecie rzetelna wiedza dostarczana przez nauczycieli.
Te ataki na edukację zdrowotną to też wyraz pogardy dla nauczycieli.
Nauczycieli, którzy uczą świetnie - stwierdziła.
- My naprawdę mamy genialnych, dobrze przygotowanych nauczycieli, przygotowanych też do edukacji zdrowotnej, a
krytyka dotycząca tego, że tu nie wiadomo co będą dzieciom opowiadać, świadczy albo ignorancji, albo arogancji -
dodała szefowa MEN.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Nowacka została zapytana również o wypowiedź
arcybiskupa Marka Jędraszewskiego,
który niedawno ponownie skrytykował obecny system edukacji.
- Wycina się nauczanie historii, nauczanie języka polskiego (...). Chce się zrobić z naszej młodzieży to samo, co chciał Hitler: nauczyć tylko dodawania i odejmowania, by powstała masa bezwolna do pracy na, dzisiaj, niemieckich polach szparagowych - mówił Jędraszewski 18 kwietnia na Jasnej Górze.
Nowacka oceniła, iż fakt, że to abp Jędraszewski "znów jest twarzą Kościoła" w mediach "jest bardzo szkodliwe dla Kościoła i ludzi".
- To jest po prostu hejter, zwyczajny hejter w sutannie -
stwierdziła.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.