opisywała, że jedna z najpopularniejszych w Polsce giełd aktywów cyfrowych -
Zondacrypto przestała wypłacać pieniądze swoim klientom
. W rozmowie z
Wyborczą
potwierdzali to klienci giełdy, jak i przedstawiciele branży, którzy zauważyli, że o problemach tej firmy mówiło się już od kilku miesięcy. Przypomnijmy, jesienią ubiegłego roku Zondacrypto została na dwa lata sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Po publikacji materiału dziennika w sieci zaczęły pojawiać wpisy klientów giełdy, którzy skarżyli się na kłopoty z wypłaceniem aktywów:
"Pomimo wielu próśb i ponagleń nic się nie zmieniło. Pisałem na support, prosiłem o wyjaśnienia bez skutku. Dodatkowo zostałem zablokowany na kanałach Telegramu za to, że otwarcie mówiłem o swoich obawach" - opisuje sytuację na portalu X jeden z klientów giełdy.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Prezes firmy w odpowiedzi zapewnił, że
poszkodowany odzyska pieniądze
, a maila z instrukcjami otrzyma dziś rano. W ocenie firmy kłopoty z wypłatami środków to jedynie przejściowe problemy techniczne:
"W związku z wdrażaniem nowych, zaawansowanych systemów bezpieczeństwa i monitoringu transakcji, wdrożyliśmy prewencyjnie procedurę manualnej weryfikacji części wypłat (...) Obsługa manualna siłą rzeczy wydłuża proces, jednak środki nigdy nie były zablokowane z powodu ich fizycznego braku.
Przepraszamy za niedogodności techniczne, ale w świecie kryptowalut wolimy, aby transfer trwał o kilka godzin dłużej, niż narażać infrastrukturę na jakiekolwiek ryzyko
" - tłumaczy prezes.
Sprawą zainteresował się także serwis money.pl. Według ustaleń serwisu brak terminowych wypłat,
to nie jedyny problem Zondacrypto.
Z analizy specjalistów firmy Recoveris wynika, że
średni miesięczny stan BTC na portfelach Zondacrypto spadł
z około 55,7 BTC w sierpniu 2024 do 0,18 BTC w marcu 2026, czyli o
99,7 procent
. I to właśnie z wypłatą tej kryptowaluty były w ostatnich dniach największe problemy.
Jak podaje serwis, w ciągu ostatnich czterech miesięcy
wytransferowano z giełdy aktywa
o łącznej wartości przekraczającej
21 mln dolarów.
"Nie chodzi tutaj o wszystkie przepływy między Zonda a innymi giełdami kryptowalut, ale o zaobserwowanie bardzo dużej kwoty wypłat z Zonda na pojedynczy adres depozytowy na giełdzie Kraken - co oznacza, że za wypłatami może stać konkretny jeden użytkownik tej giełdy" - pisze money.pl
Z kolei na estońskiej stronie administracji skarbowej pojawiła się informacja
o zaległościach podatkowych Zondy
. Mają one wynosić ponad 105 tys. euro Na problemy z realizacją umów marketingowych z Zondacrypto miały się już także skarżyć polskie kluby piłkarskie.
Do sprawy odniósł się już
prezes Zondacrypto Przemysław Kral
. Twierdzi on, że "obserwowane przez analityków wypłaty rzędu kilkudziesięciu milionów złotych na inne platformy to absolutnie standardowe operacje rynkowe".
Z kolei, jeśli chodzi o zaległości podatkowe, to wszystko jest winą skomplikowanego systemu podatkowego:
"W skomplikowanej architekturze księgowej obsługującej wiele krajów doszło do siedmiodniowego opóźnienia w zaksięgowaniu jednej z płatności" - napisał i dodał, że sytuacja już została wyjaśniona.
Prezes odniósł się również do zniknięcia 99% rezerw:
"Utrzymywanie minimalnych niezbędnych sald na gorących portfelach to nie objaw słabości, lecz świadoma strategia zarządzania płynnością. Na dzień 1 kwietnia br. saldo naszych rezerw w samym tylko Bitcoinie wynosiło ponad 4,5 tysiąca BTC. Posiadamy pełne, ponad 100-procentowe pokrycie wszystkich zobowiązań wobec naszych użytkowników" - przekonywał.
"
Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem
" - dodał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.