, co było warunkiem koniecznym do uznania próby za udaną.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Przez
55 godzin w Bałtyku
mężczyzna nie mógł nawet dotknąć łodzi asekuracyjnej, na której płynął jego zespół czuwający m.in. nad bezpieczeństwem i odpowiednim wyżywieniem pływaka. Jedzenie dla Kubkowskiego było mu podawane na specjalnym kiju i musiał je
spożywać w wodzie
.
Jak powiedział
Marcin Cieślak
ze wspierającego Kubkowskiego zespołu Purely Athletic, jednym z zagrożeń czyhających na pływaka było wycieńczenie związane z brakiem snu, które mogło wywołać m.in.
halucynacje czy krótkotrwałą utratę świadomości
.
W czasie próby Kubkowskiego zbierano pieniądze na wsparcie Fundacji Cancer Fighters, która opiekuje się pacjentami onkologicznymi i ich rodzinami. Ostatecznie udało się zebrać
blisko 800 tysięcy złotych
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.