jednak nie powstanie. Episkopat poinformował, że swoją działalność w tym zakresie zakończył prymas Polsk
i abp Wojciech Polak
. Zastąpić ma go
bp Sławomir Oder
, co zdaniem ekspertów doprowadzi do tego, że komisja nigdy nie powstanie.
Po zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski, które odbyło się w Katowicach, poinformowano, że
zespół prowadzony przez prymasa Polaka zakończył swoją działalność
.
"Biskupi zapoznali się z aktualnym stanem prac nad powołaniem Komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystania sek*ualnego osób małoletnich. Przedstawione zostały kolejne uwagi dotyczące dalszego procedowania nad jej statutem i zasadami funkcjonowania. Biskupi wyrażają wdzięczność Księdzu Prymasowi abp. Wojciechowi Polakowi i kierowanemu przez niego Zespołowi, który zakończył swoją działalność, za przygotowanie konkretnych fundamentów do kolejnego etapu prac. Zebranie Plenarne zdecydowało o powołaniu Zespołu ds. opracowania dokumentów dotyczących funkcjonowania Komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystania sek*ualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych. Jego przewodniczącym został wybrany bp Sławomir Oder" - czytamy.
Decyzja ta jest szeroko
krytykowana
i zdaniem wielu komentatorów oznacza, że komisja ds. pe*ofilii już nie powstanie. Szeroko pisze o tym
, które wyjaśnia, że wybór bpa Odera oznacza "zwycięstwo" Rady Prawnej KEP, która od początku sprzeciwia się powołaniu komisji.
"Jak udało się ustalić dziennikarzowi RMF FM,
Prymas Polski i jego zespół zostali odsunięci od prowadzenia tej sprawy, by przezwyciężyć klincz z Radą Prawną Konferencji Episkopatu Polski
. Mianowanie na stanowisko bp. Sławomira Odera, który jest członkiem Rady Prawnej KEP, miało przyczynić się do przezwyciężenia wspomnianego impasu" - czytamy.
Do szczegółowych dokumentów na ten temat dotarł
Tomasz Terlikowski
. W jego ocenie decyzja Episkopatu oznacza, że wierni zostali "okłamani".
"Konferencja Episkopatu Polski właśnie pogrzebała wiarygodność Kościoła w Polsce. Komisji ds. Pe*ofilii nie będzie. I czas to powiedzieć zupełnie otwarcie.
Osoby skrzywdzone, wierni i pewna grupa księży zostali OKŁAMANI przez Episkopat.
I piękne słowa nic tu nie zmienią. Decyzja o tym, by jeden z nielicznych (tak drogie Ekscelencje i Eminencje) wiarygodnych w tej sprawie biskupów, jakim był arcybiskup Wojciech Polak został odsunięty od tworzenia Komisji, w jego miejsce powołano biskupa Odera (który w tej sprawie jest mniej więcej tak wiarygodny jak arcybiskup Sławoj Leszek Głódź w sprawie trzeźwości) oznacza, że podjęto decyzję o tym, że uczciwiej komisji nie będzie" - pisze Terlikowski na Facebooku.
Dziennikarz podkreśla, że "
biskup Sławomir Oder znany jest z tego, że utopił uczciwe dochodzenie w sprawie Jana Pawła II
i jego podejścia do pe*ofilii".
" To on - a sam o tym opowiadał - w ramach zbadania tej sprawy zadał pytanie kardynałowi Sodano (który tuszował i krył na potęgę) i kardynałowi Ratzingerowi, a gdy ci powiedzieli, że wszystko było super, to nie badał już nic więcej. Bo po co, skoro kardynałowie mówią, że było OK. Tak wyglądało jego dochodzenie.
I można - bez ryzyka większego błędu - przypuszczać, że tak będzie i teraz
" - czytamy.
"Ale warto też powiedzieć, że odsunięcie Prymasa oznacza, że od sprawy odsunięto jednego z nielicznych zaangażowanych, znających się na rzeczy i chcących prawdy hierarchów.
TO jasny sygnał, że Episkopat nie chce prawdy, nie chce sprawiedliwości
, nie chce nawet zwykłego ludzkiego dotrzymania słowa. KEP właśnie się skompromitował, bo od tej pory o kimś, kto nie dotrzymuje słowa trzeba będzie mówić, że dotrzymuje słowa jak KEP w sprawie Komisji. Wstyd mi za moich biskupów, bo pasterzami ich nie nazwę. Ich dzisiejsza decyzja pokazała, że są oni co najwyżej grabarzami instytucji, która miała wielkie zasługi. A oni postanowili ją pogrzebać. Zniszczyć do reszty jej wiarygodność".
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Decyzję Episkopatu krytykuje też
prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej
, który ocenił ją jako "katastrofalną".
"Decyzja ta oznacza pozbawienie wpływu na kształt przyszłej komisji abp. Polaka, który - jako delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży - doskonale zna tę taktykę oraz jest dużym autorytetem dla osób skrzywdzonych. Tymczasem bp. Oder nigdy dotąd tą tematyką się nie zajmował i nie ma żadnych doświadczeń w tej sferze.
Osoby skrzywdzone odbiorą tę nominację jako dowód, że ich sprawy przestały być traktowane poważnie
, a w życiu publicznym oznaczać to będzie dalszy i prawdopodobnie dość gwałtowny spadek autorytetu Kościoła" - pisze na Facebooku
Marcin Przeciszewski
.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.