
fot. East News
Do sądu trafił
akt oskarżenia
przeciwko
liderowi Konfederacji Korony Polskiej Grzegorzowi Braunowi
. Śledczy zarzucają mu czynów zabronionych, wśród których znalazły się m.in. zuchwałe kradzieże symboli państwowych i międzynarodowych, niszczenie mienia oraz zniesławienie instytucji kultury. Zarzuty objęły również jego współpracowników. Łącznie sprawa dotyczy czterech wątków.
Jednym z nich w akcie oskarżenia jest zdarzenie z 30 kwietnia 2025 roku, do którego doszło podczas wiecu polityka w
Białej Podlaskiej
. Wówczas z budynku
tamtejszego urzędu miasta została zdjęta flaga Ukrainy
. Za akcję odpowiadał jeden z uczestników zgromadzenia, któremu Grzegorz Braun publicznie podziękował i wziął na siebie pełną odpowiedzialność za ten czyn.
- Biorę wszystkich państwa na świadków, że pan Kacper jako mój asystent przybrany do czynności polskiego posła do Parlamentu Europejskiego na moją prośbę i moje wyraźne polecenie uczynił to, co uczynił. A zatem to moja odpowiedzialność - zwrócił się wtedy do uczestników wiecu Grzegorz Braun.
Zarzuty w tej sprawie usłyszało jeszcze kilka osób. Oprócz posła Konfederacji Korony Polskiej Romana Fritza, zarzuty pomocnictwa usłyszały trzy osoby, które przyniosły i pomogły ustawić drabinę niezbędną do zdjęcia flagi.
Podobna sytuacja miała miejsce w maju 2025 roku. Zarówno kwietniowe jak i majowe działania zakwalifikowano jako kradzież zuchwałą z art. 278 § 3a Kodeksu karnego. W Katowicach
Braun zabrał flagę Unii Europejskiej z gmachu ówczesnego Ministerstwa Przemysłu
, po czym rzucił ją na podłogę, zdeptał, wytarł w nią buty, a ostatecznie spalił przed pomnikiem przy kopalni "Wujek". Grozi mu za to kara od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności.
Inne zarzuty dotyczą incydentów związanych ze zniesławieniem oraz niszczeniem mienia. Podczas
debaty prezydenckiej
organizowanej przez
Super Express
28 kwietnia 2025 roku, Braun
wygłosił szereg antysemickich komentarzy
, a żonkil - symbolizujący pamięć o powstaniu w getcie warszawskim - określił mianem :znaku hańby". Prokuratura uznała, że w ten sposób polityk pomówił Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN oraz inne podmioty zaangażowane w akcję społeczno-edukacyjną "Żonkile". Zakwalifikowano to jako czyn z art. 212 § 2 kk.
Oprócz tego w akcie oskarżenia znalazły się także zarzuty związane ze
zniszczeniem wystawy poświęconej społeczności LGBTQ
+, znajdującej się w gmachu Sejmu. Polityk w czerwcu 2025 roku zdjął grafiki ze sztalug i zaczął je deptać. Szkodę oszacowano na 3690 złotych. Stwierdził, że w ten sposób "zapobiega zgorszeniu publicznemu".
Za uszkodzenie mienia z art. 288 § 1 Kodeksu karnego politykowi grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Teraz o dalszym losie Grzegorza Brauna oraz towarzyszących mu oskarżonych zdecyduje sąd. Akt oskarżenia został skierowany do sądu w środę, 4 listopada.