Kilka dni temu wieczorem do jednego ze sklepów w mieście wtargnął zamaskowany bandyta. Wyciągnął broń i zażądał, by ekspedientka
wydała mu pieniądze
znajdujące się w kasie.
Kobieta zachowała jednak zimną krew i krzyknęła do znajdującego się na tyłach sklepu szefa, że doszło do napadu. Mężczyzna powiedział jednak złodziejowi, że
spóźnił się
, bo kasa jest nieczynna już od godziny.
- Przepraszam, trzeba było przyjść godzinę wcześniej.
Kasa jest zamknięta od godziny 18:00
- powiedział właściciel.
Złodziej zapytał tylko, czy właściciel sklepu
"żartuje sobie z niego",
gdy usłyszał, że nie wyszedł z niego.
Sprawą zajmuje się obecnie policja. Mężczyzna jest poszukiwany. Śledczy uważają, że złodziej mógł być seryjnym przestępcą i wcześniej mógł napaść na stację benzynową w Kemeten, gdzie skradziono 500 euro.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.