Logo
  • DONALD
  • AKTYWIŚCI WYBRALI SIĘ NA POKAZ GARNKÓW DLA SENIORÓW, ŻEBY URATOWAĆ ICH PRZED POCHOPNYMI I KOSZTOWNYMI DECYZJAMI

Aktywiści wybrali się na pokaz garnków dla seniorów, żeby uratować ich przed pochopnymi i kosztownymi decyzjami

01.12.2022, 13:00
W miniony piątek w
Restauracji Radosna w Gorzowie Wielkopolskim
miały odbyć się pokazy
garnków dla seniorów
. Zaplanowano 3 spotkania. Ostatecznie żadne z nich się nie odbyło przez
aktywistów
, którzy chcieli ostrzec starsze osoby, że mogą paść ofiarą oszustwa.
11 aktywistów z Fundacji Warto Być Równym relacjonuje, że na miejscu pojawił się właściciel knajpy, który zamknął restaurację i wezwał policję. Gdy aktywiści poinformowali go, że to bezprawne zatrzymanie, odwołał policję, jednak wówczas aktywiści wezwali kolejny patrol w związku z bezprawnym pozbawieniem wolności.
Okazuje się, że wśród seniorów, którzy zebrali się już w knajpie,
znalazły się także dwie osoby, które czują się oszukane
po jednym z wcześniejszych pokazów garnków - miały wtedy nabyć sprzęty za kilka, kilkanaście tys. zł.
- Kiedy powiedzieliśmy właścicielowi restauracji, że przetrzymuje nas w środku niezgodnie z prawem, odwołał policję. Wówczas to my wezwaliśmy na miejsce policyjny patrol. Z racji tego, że czekaliśmy na przybycie funkcjonariuszy dosyć długo, to pojechaliśmy na komendę złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, jakim było bezprawne pozbawienie wolności kilkudziesięciu osób. Mam łącznie czterech świadków w sprawie, w tym dwóch dziennikarzy - mówi portalowi Gorzowianin.com Monika Drubkowska z Fundacji Warto Być Równym.
Osoby poszkodowane faktycznie złożyły w tej sprawie
zawiadomienie
na policji. Właściciel restauracji z kolei tłumaczy, że "przekluczył drzwi"
zgodnie z prawem obywatelskiego ujęcia
, sprawdzając, czy nie doszło do kradzieży lub np.
aktów wandalizmu.
"Całe zajście osobiście zgłosiłem na policję, gdyż nikomu nie wyrządziłem żadnej krzywdy, nie jestem winny konsekwencji prezentacji handlowych, działam zgodnie z prawem, a przede wszystkim z obawy o bezpieczeństwo mojego mienia rodziny i własne. Pomiędzy piątkiem a niedzielą doszło do aktu usunięcia – kradzieży, naszego banneru reklamowego z pobliskiego płotu" - twierdzi właściciel restauracji w korespondencji do redakcji lokalnego serwisu.
Jednocześnie w Google pojawiły się
negatywne opinii dla restauracji
. Osoby komentujące zwracają uwagę, że
właściciel użyczył knajpy naciągaczom:
Zobacz też:

Dokarm kaczkę przez internet

Dzięki, że jesteś na Donald.pl. Zobacz nasz manifest na Patronite, dowiedz się co próbujemy zrobić i czy chcesz być tego częścią:

https://patronite.pl/donaldpl

* Sprawdź nasz kanał na Telegramie - codziennie wysyłamy tu najważniejsze wiadomości: https://t.me/donaldplnews

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA