
Fot. Pixabay
Jak podaje Komenda Główna Policji, z roku na rok rośnie liczba kierowców, którzy
ignorują zakaz wyprzedzania samochodów ciężarowych
przez inne samochody ciężarowe na autostradach i drogach ekspresowych o dwóch pasach ruchu.
- Kierowcy
pracują według napiętych harmonogramów
, dlatego nawet niewielkie zmniejszenie prędkości w trasie może oznaczać opóźnienia w dostawie. Toteż część z nich decyduje się na długie manewry wyprzedzania, które mogą trwać kilka minut
i blokować lewy pas ruchu
- powiedział
Mikołaj Krupiński
, rzecznik Instytutu Transportu Samochodowego, tłumacząc dlaczego kierowcy ignorują zakaz, szczególnie gdy przez dłuższy czas nie widzą kontroli drogowych.
Jak podkreślił
podinsp. Robert Opas
z Biura Ruchu Drogowego KGP, na drogach szybkiego ruchu i autostradach policja nie może bezpiecznie prowadzić stacjonarnych kontroli drogowych, dlatego do łapania piratów drogowych wykorzystywane są m.in.
drony oraz nieoznakowane radiowozy
. Za wyprzedzanie samochodu ciężarowego na drodze dwupasmowej, kierowca ciężarówki może otrzymać mandat w wysokości co
najmniej tysiąca złotych i ośmiu punktów karnych.
- Tego rodzaju sytuacje prowadzą do
istotnego ograniczenia przepustowości lewego pasa
ruchu oraz wymuszają gwałtowne hamowanie przez pojazdy jadące z wyższymi dopuszczalnymi prędkościami. W konsekwencji zwiększa się ryzyko wystąpienia zdarzeń drogowych, w szczególności najechania na tył poprzedzającego pojazdu, jak również
narastania zachowań agresywnych
w ruchu drogowym - powiedziała w rozmowie z PAP
Anna Szumańska
, rzeczniczka Ministerstwa Infrastruktury, tłumacząc dlaczego wprowadzono przepisy dotyczące wyprzedzania przez ciężarówki.
Z danych policji wynika, że w 2023 roku, kiedy wprowadzono nowe przepisy, złapano 2,9 tysięcy kierowców, którzy nielegalnie wyprzedzali. Już w 2025 roku
liczba ta wzrosła do 4,5 tysięcy
wykroczeń.