, oprócz pracy w Warszawskim Szpitalu Południowym, był również
zatrudniony w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie
, w którym pracował zdalnie. Urząd Marszałkowski w Katowicach, który jest właścicielem placówki, prowadzi kontrolę w tej sprawie.
Sprawa Dawida Kacprzyka trwa od początku czerwca. Wówczas portal Zero.pl ujawnił, że młody lekarz i radny warszawskiej dzielnicy Ursus z ramienia Koalicji Obywatelskiej,
zarobił w Warszawskim Szpitalu Południowym 1,6 miliona złotych w rok
. Chociaż nie posiadał jeszcze specjalizacji, był koordynatorem SOR w placówce, miał też
przyjmować poza kolejką pacjentów ze swojej partii
. Po ujawnieniu afery Kacprzyk przestał być radnym, został zwolniony ze szpitala i zwrócił część zarobionych pieniędzy. Pracę straciła również cała rada nadzorcza placówki.
- Dawid Kacprzyk był zatrudniony w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie od 10 grudnia 2024 do 31 stycznia 2025 r.
w celu odbywania szkolenia specjalizacyjnego
w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii - powiedziała Angelika Kawecka, rzeczniczka częstochowskiego szpitala.
- Na Anestezjologii i Intensywnej Terapii
było wówczas 18 miejsc
dla robiących specjalizację, z czego 8 było obsadzonych: 7 lekarzy odbywało specjalizację w trybie rezydenckim i 1 lekarz,
Dawid Kacprzyk, w pozarezydenckim
- wytłumaczyła Kawecka. Dodała, że otrzymywał on wynagrodzenie zgodne z "ustawą o sposobie
ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego
niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych".
Informacje o zatrudnieniu Kacprzyka w częstochowskim szpitalu skomentował rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, Sławomir Gruszka.
- Urząd jest w trakcie kontroli trybu zatrudniania w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie.
Kontrola dotyczy szczególnie zatrudniania rezydentów
. Warto dodać, że wewnętrzny audyt w tym samym zakresie przeprowadza dyrekcja szpitala.
Nie ma zgody
na wykorzystywanie luk prawnych do czerpania własnych korzyści. Szczególnie w służbie zdrowia
liczy się drugi człowiek, pacjent, jego dobro
, zdrowie i życie - powiedział.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.