Logo
  • DONALD
  • PO UTRACIE PRAWA JAZDY PRZEZ TUSKA KAŻDY W PO DOSTAŁ SMS

Po utracie prawa jazdy przez Tuska każdy w PO dostał SMS

21.11.2021, 09:19
fot. East News
Onet opisuje nastroje, jakie panują w
Platformie Obywatelskej
po tym, jak
Donald Tusk
stracił wczoraj prawo jazdy. Przypomnijmy, że szef PO przekroczył dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym i jechał 107 km/h. Jak napisał na Twitterze, karę przyjął "bez dyskusji".
Informacja o ukaraniu Tuska wzbudziła ogromne emocje, szczególnie w TVP i wśród polityków PiS.
Janusz Kowalski
nazwał Tuska "piratem drogowym",
Marek Pęk
przypomniał natomiast okładkę
Newsweeka
z Tuskiem na białym koniu, określając ją jako "proroczą". 
Politcy PO byli w mediach społecznościowych bardziej powściągliwi. Jak ustalił Onet,
wszyscy otrzymali SMS-y
z prośbą o
konsultowanie
wypowiedzi w mediach i wpisów w social mediach z rzecznikiem prasowym partii,
Janem Grabcem
Niektórzy politycy PO nie chcą rozmawiać z mediami nawet anonimowo. 
Jak skrytykuję, to źle. Jak będę bronił, jeszcze gorzej.
Zresztą nie ma czego bronić, ale zalew pisowskiej hipokryzji jest nie do wytrzymania - mówi Onetowi jeden z posłów Koalicji Obywatelskiej.
- Nie jest to łatwa sytuacja, ale niech pierwszy rzuci kamieniem, kto jest bez winy. Myślę, że Tusk dał dobry komentarz na Twitterze. Trzeba zamknąć tę sprawę i jechać dalej. Zwłaszcza że moim zdaniem TVP zaraz jak zwykle przegrzeje - dodaje ktoś z władz partii. 
-
Kac jest, w końcu to dość gruby strzał.
Ale tylu ludziom się to zdarza, że nie wydaje mi się, by to się do nas mocno przykleiło. PiS za wcześnie się cieszy. Oni by chętnie zapomnieli o swoich problemach, ale one nie zniknęły - mówi kolejny rozmówca Onetu z PO. 
Portal podaje, że w partii pojawiły się głosy,
aby Donald Tusk otrzymał na stałe kierowcę
. Miałby korzystać z jego usług nawet po odsyskaniu prawa jazdy. Wcześniej szef PO miał nie chcieć o tym słyszeć, zgodził się jedynie na służbowy samochód - skodę, którą jechał wczoraj z Warszawy do Trójmiasta. Źródła Onetu tłumaczą, że sytuacja jest skomplikowana, bo Tusk - jako szef Europejskiej Partii Ludowej - często lata do Brukseli, kilka dni w tygodniu spędza w Warszawie, a na weekendy wraca do Sopotu. Poza tym Tusk chce podobno uniknąć
skojarzeń z Jarosławem Kaczyńskim,
który od lat ma ochroniarzy i kierowcę, ponieważ sam nie posiada prawa jazdy. 
 

Dokarm kaczkę na Patronite

Zobacz nasz manifest, dowiedz się co próbujemy zrobić i czy chcesz być tego częścią:

https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA