Logo
  • DONALD
  • MEDIA PROTRUMPOWSKIE SZYBCIUTKO ZMIENIŁY TON I DAJĄ DO ZROZUMIENIA, ŻEBY TRUMP DAŁ SOBIE JUŻ SPOKÓJ

Media protrumpowskie szybciutko zmieniły ton i dają do zrozumienia, żeby Trump dał sobie już spokój

08.11.2020, 18:57
Choć w niektórych stanach USA wciąż
trwa liczenie głosów oddanych w wyborach prezydenckich
, wygląda na to, że nic nie zagrozi już wygranej
Joe Bidena
, nawet zapowiadane przez
Donalda Trumpa
pozwy sądowe. Sam urzędujący prezydent raczej nie może pogodzić się z porażką, do tej pory nie pogratulował kontrkandydatowi, a na Twitterze zamieszcza kolejne wpisy o
oszustwach wyborczych, korupcji i "kradzieży" zwycięstwa
.
-
Joe Biden nie został uznany za zwycięzcę w żadnym ze stanów,
nie mówiąc już o tych stanach, w których toczy się spór o wyliczenia lub tych, w których nasza kampania ma ważne i legalne zarzuty prawne, które mogłyby zdecydować o ostatecznym zwycięzcy. W Pensylwanii, na przykład, nasi prawni obserwatorzy nie mieli odpowiedniej możliwości obserwowania procesu liczenia głosów. Legalne głosy decydują o tym, kto jest prezydentem, a nie media - mówił wczoraj Trump cytowany przez Fox News. 
Jego wersji nie podzielają jednak media,
nawet te dotychczas raczej mu przychylne
jak właśnie Fox News. Jeden z reporterów stacji, pytany o to, czy rzeczywiście republikańscy obserwatorzy nie zostali dopuszczeni do przyglądania się liczeniu głosów na antenie przyznał wprost, że to nieprawda. 
Jeszcze przed ogłoszeniem wygranej Bidena dziennikarka Fox News
Laura Ingraham
, otwarcie popierająca Republikanów, przyznała, że "jeśli przyjdzie czas, aby zaakceptować niekorzystny wynik w wyborach,
Donald Trump będzie to musiał zrobić z gracją i opanowaniem
". W swoim ostatnim programie próbowała też nieco przygotować widzów na to, że Trump rzeczywiście przegra.
Narrację zmieniają też sympatyzujące z Trumpem dziennik Wall Street Journal i tabloid New York Post. Oba tytuły, jak i Fox News należą do
miliardera Ruperta Murdocha
, jednego z najbardziej wpływowych zwolenników Trumpa. Teraz, dotychczas chwalące prezydenta tytuły,
jednoznacznie namawiają go do zaakceptowania porażki
.
Świadczy o tym chociażby
najnowsza okładka New York Post,
tabloidu, który dawniej krytykował Joe Bidena i wychwalał Trumpa. 
Wall Street Journal opublikował natomiast artykuł pt.
The Presidential Endgame
, w którym wskazywano, że Trump ma prawo do protestów wyborczych, ale prawdopodobnie nie ma dowodów na oszustwa.
"
Dziedzictwo Trumpa zostanie znacznie umniejszone
, jeśli jego ostatnim aktem będzie gorzka odmowa zaakceptowania uzasadnionej porażki. Rzeczywistość jest taka, że Stany Zjednoczone prawdopodobnie będą miały normalny wynik wyborów, niezależnie od pojawiających się teraz i później okrzyków" - napisano. 
Tymczasem, jak podaje CNN, do zaakceptowania porażki skłania Trumpa nawet jego zięć i jeden z głównych doradców,
Jared Kushner

Dokarm kaczkę na Patronite

Zobacz nasz manifest, dowiedz się co próbujemy zrobić i czy chcesz być tego częścią:

https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA