Agencja pracy specjalizująca się w rekrutacji obcokrajowców w Polsce
Gremi Personal
opublikowała wyniki analizy, która pokazuje, że w Polsce
oficjalnie pracuje 757,7 tys. obywateli Ukrainy
. To niemal
68 proc. wszystkich cudzoziemców zatrudnionych w kraju
. Pracownicy z Ukrainy stali się
jednym z filarów rynku pracy
w takich branżach jak produkcja, logistyka, budownictwo, rolnictwo czy usługi.
Co więcej, eksperci wskazują, że migracja zarobkowa przestała być rozwiązaniem tymczasowym. Bez ich udziału wiele przedsiębiorstw miałoby poważny problem z utrzymaniem ciągłości działalności.
- Ponad milion pracowników zagranicznych to już nie reakcja na tymczasowy niedobór kadr, ale zmiana strukturalna polskiej gospodarki. Biznes przyzwyczaił się do funkcjonowania w warunkach, w których bez cudzoziemców już nie da się zapewnić normalnego funkcjonowania produkcji, logistyki, budownictwa, sektora usług i rolnictwa - mówi przedsyawiciel Gremi Personal, Jewgienij Kiriczenko.
Sytuacja ta w przyszłości może być poważnym wyzwaniem dla Ukrainy. Po zakończeniu wojny kraj
będzie potrzebował milionów osób do odbudowy infrastruktury, przemysłu i gospodarki
. Tymczasem o tych samych pracowników będą konkurować bogatsze państwa Europy, w tym Polska, Niemcy czy Czechy. Problemem może okazać się też brak skutecznych mechanizmów zachęcających emigrantów do powrotu do ojczyzny.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Kiriczenko zauważa, że Polska już dziś korzysta z efektów zmian demograficznych zachodzących za wschodnią granicą, a po zakończeniu wojny rywalizacja o ukraińskich pracowników stanie się jeszcze bardziej intensywna.
Coraz więcej ekonomistów zwraca uwagę, że dyskusja o pracownikach z Ukrainy przestała dotyczyć wyłącznie migracji. Ci mają być istotni w kontekście przyszłość polskiej gospodarki, która przy starzejącym się społeczeństwie i malejącej liczbie osób w wieku produkcyjnym, coraz mocniej opiera się na pracownikach z zagranicy.
Dlatego też, jeśli po zakończeniu wojny większa część Ukraińców zdecyduje się wrócić do swojego kraju lub wybierze lepiej płatne rynki Europy Zachodniej,
polskie firmy staną przed wielkim wyzwaniem.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"Witryna lokalu została oblana przez nich sztuczną kupą, następnie aktywiści skandowali hasło "Kuba Podpalacz - morderca klimatyczny!"". Zobacz więcej »