
Fot. East News
Xu Jiayin
, znany również jako
Hui Ka-yan
, założyciel chińskiej firmy deweloperskiej Evergrande, przyznał się do
korupcji, oszustw finansowych i sprzeniewierzenia majątku
oraz "wyraził skruchę przed sądem". Niedługo w jego sprawie zapadnie wyrok.
Evergrande było
jedną z największych firm deweloperskich
w Chinach, a później jednym z symboli załamania tej branży. Hui, który był prezesem firmy, został zatrzymany w 2023 roku, a w 2024 otrzymał
dożywotni zakaz działalności na rynkach kapitałowych
. Podległa mu firma miała m.in. oszukiwać przy pozyskiwaniu funduszy,
ujawniać poufne informacje
czy zawyżyć swoje wyniki sprzedaży o około 83 miliardy dolarów.
W pewnym momencie Evergrande było
najbardziej zadłużonym przedsiębiorstwem budowlanym na świecie
- jego zobowiązania sięgały 322 miliardów dolarów. W 2021 roku spółka stała się niewypłacalna, również ze względu na
ostrzejszy kurs
wobec branży, który przyjęły władze Chin. Długi, w których zaczął tonąć sektor budowlany, zostały przez chińskiego przywódcę
Xi Jinpinga
uznane za
zagrożenie dla systemu
finansowego oraz gospodarki Państwa Środka. Z tego powodu przedsiębiorstwom budowlanym utrudniono dostęp do pożyczek.
Po ogłoszeniu niewypłacalności przez Evergrande, sąd w Hong Kongu w 2024 roku
nakazał likwidację spółki.