
fot. Pixabay @summerdayll / Facebook @Straż Miejska w Bogatyni
Straż Miejska w Bogatyni
otrzymała zgłoszenie dotyczące
chłopca sprzedającego lemoniadę
. Na miejsce wysłano patrol, który postanowił wykupić cały przygotowany przez niego napój.
O zdarzeniu poinformowała Straż Miejska w Bogatyni w mediach społecznościowych. We wpisie na Facebooku przekazano, że dyżurny otrzymał zgłoszenie od jednego z mieszkańców dotyczące prowadzonej na terenie miasta sprzedaży lemoniady przez nieletniego "przedsiębiorcę".
Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce skierowano patrol. Funkcjonariusze potwierdzili, że młody mieszkaniec rzeczywiście prowadzi sprzedaż własnoręcznie przygotowanej lemoniady. Jak relacjonuje Straż Miejska w Bogatyni, strażnicy przeprowadzili "czynności służbowe" i podjęli decyzję o
natychmiastowym zabezpieczeniu całego dostępnego towaru
.
Jak się jednak okazało, "zabezpieczenie" polegało na
wykupieniu całej partii lemoniady
przez funkcjonariuszy z własnych pieniędzy.
"Towar został skonsumowany, a jego jakość oceniono bardzo wysoko" - czytamy we wpisie Straży Miejskiej.
Z
inspektor Eweliną Banaś
, która brała udział w akcji, porozmawiała stacja TVN. Strażniczka opowiedziała o kulisach całej sytuacji i ujawniła, że podczas rozmowy chłopiec przyznał, że zarobione pieniądze chce przeznaczyć na
zakup książek do szkoły
.
Jak ustaliła redakcja, młody przedsiębiorca planuje przeznaczyć kolejne zebrane fundusze na zakup hulajnogi oraz wakacyjny wyjazd. Zapowiedział również dalszy rozwój swojej działalności.
- Jeszcze będę sprzedawał drożdżówki - zapowiedział w rozmowie ze stacją.
Przy okazji interwencji Straż Miejska przypomniała, że nie istnieją przepisy, które wprost regulowałyby tego typu "sąsiedzkie, dziecięce inicjatywy". Jednocześnie zaapelowano do rodziców i opiekunów o sprawowanie nadzoru nad młodymi "przedsiębiorcami", zwłaszcza w kwestiach związanych z bezpieczeństwem oraz miejscem prowadzenia sprzedaży.

fot. Facebook @Straż Miejska w Bogatyni