Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że w przyszłości będzie rozsyłać do obywateli
alerty RCB
za każdym razem, gdy zostanie podjęta
decyzja o poderwaniu polskich myśliwców
. Jest to pokłosie niedawnego spadnięcia rosyjskiej rakiety na Lubelszczyźnie.
Rosyjski pocisk
uderzył w pole w miejscowości Tarnawa-Kolonia w nocy z 29 na 30 lipca. Po wydarzeniu rząd deklarował, że armia była cały czas gotowa zestrzelić rakietę, jednak nie zdecydowała się na to, ponieważ nie istniało zagrożenie dla ludzi. Równocześnie okazało się, że
nie zadziałał system cywilnego ostrzegania ludności
- syreny alarmowe zawyły jedynie w 7 z 17 powiatów województwa lubelskiego.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Teraz rząd zapowiada wysyłanie
informacji o potencjalnym zagrożeniu
za pomocą SMS-ów z alertami RCB.
- Będziemy rozsyłać więcej informacji, wykorzystując systemy RCB, ale oczywiście przekazanie szczegółów, jak to będzie działało,
zostawiam w kompetencjach ministra spraw wewnętrznych i administracji
. Strona wojskowa
współuczestniczy w pracach
nad poprawą jakości systemu ze strony MSWiA - powiedziała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceminister obrony narodowej.
Równocześnie Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że
wojskowy system reagowania
na zagrożenia zadziałał bez zarzutu, problemy pojawiły się jedynie w systemie cywilnym.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.