
Fot. Shutterstock
Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego zapytali Polaków, czy internetowy
hejt powinien być karany finansowo
. Zgodziła się na to zdecydowana większość badanych. Poparciem cieszyły się również
podniesienie minimalnego wieku
wymaganego do założenia konta w mediach społecznościowych i ograniczenie używania smartfonów w szkołach.
Mandaty za hejt
popiera w sumie 77% badanych
, w tym 63% "zdecydowanie". Przeciwnego zdania jest 12%, a 11% badanych nie umiało określić swojego stanowiska.
- Tak samo, jak
kierowca przekracza prędkość
w miejscu zabudowanym czy pasażer podróżuje na gapę, tak samo użytkownik, który decyduje się używać mowy nienawiści, winien liczyć się z tym, że
zostanie ukarany
. Powinien liczyć się
nie tylko zablokowaniem treści
czy konta, ale także mandatem. Odczuje to w swojej kieszeni - mówi
dr hab. Tomasz Gackowski, prof. UW
z Laboratorium Badań Medioznawczych UW.
W opinii profesora Gackowskiego chęć realnego karania ludzi za obrażanie innych w internecie pokazuje, że Polakom nie podoba się, że
platformy społecznościowe stały się platformami polaryzacji
społecznej. Ma to też być swego rodzaju "czerwona kartka" wystawiona moderacji treści na tych platformach.
Polacy chcą również podniesienia wieku potrzebnego d
o otwarcia konta w mediach społecznościowych
, który obecnie wynosi 13 lat. Najwięcej respondentów uważa, że powinien on zostać podniesiony do 16 lat (31%), 15 lat (23%) lub 18 lat (20%). Spośród badanych tylko 4% uznaje aktualny wiek za wystarczający, a 11% nie ma zdania.
Podobnie ma się sprawa
z ograniczeniem używania smartfonów w szkołach
. W sumie 94% badanych chce jego ograniczenia, w tym 44% opowiada się
za pełnym zakazem
używania ich na lekcjach i na przerwach, 32% uważa, że szkoły powinny mieć prawo samodzielnie decydować o używaniu na ich terenie smartfonów, a 18% popiera zakaz
obowiązujący jedynie na lekcjach.
- Stosunkowo niska aktywność w reagowaniu na szkodliwe treści nie wynika z przyzwolenia na nie,
lecz z oczekiwania, że to państwo
, a nie pojedynczy użytkownik, powinno gwarantować bezpieczeństwo w przestrzeni cyfrowej - komentuje fakt, że
tylko 59% badanych
(w tym 15% często) jakkolwiek
reaguje
na negatywne treści w internecie,
prof. dr hab. Agnieszka Hess
z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Profesor Hess wskazuje, że wyniki badania pokazują, że Polakom nie podoba się
bezczynność
wielkich firm technologicznych w walce z hejtem. Jednocześnie
dr hab. Agnieszka Walecka-Rynduch, prof. UJ
, zauważa, że wyniki wskazują również na
braki w edukacji medialnej
, przez co ludzie nie mają wyrobionego odruchu reagowania na negatywne treści, takie jak hejt, fake newsy czy deepfake’i, przez zgłoszenie ich czy zablokowanie autora.