Logo
  • DONALD
  • UK: SĄD ZDECYDOWAŁ, ŻE KIEROWCY UBERA SĄ PRACOWNIKAMI UBERA

UK: sąd zdecydował, że kierowcy Ubera są pracownikami Ubera

19.02.2021, 17:15
W piątek
brytyjski Sąd Najwyższy
zadecydował, że
kierowcy Ubera
powinni być
traktowani jak pracownicy
,
a nie zleceniobiorcy
. W związku z tą decyzją przysługują im wszystkie prawa pracownicze.


Jest to ostatni etap postępowania w
sprawie toczącej się od 2015 roku
. Wówczas dwóch kierowców Ubera James Farrar i Yaseen Aslam wytoczyło spółce proces. W poprzednich etapach postępowania sądowego kierowcom trzykrotnie przyznano rację. Jednak Uber odwoływał się od wyroku.
Firma twierdzi, że jest jedynie dostawcą technologii, a
kierowcy świadczą usługi, zawierając umowy z pasażerami
.
By uargumentować swoje stanowisko, Uber podnosił, że w czasie "rezerwacji przejazdu za pośrednictwem aplikacji Uber dochodzi do
zawarcia umowy bezpośrednio między kierowcą a pasażerem
, na mocy której kierowca zgadza się świadczyć usługi transportowe pasażerowi".


Kolejnym argumentem, który przedstawił Uber, był fakt, że
kierowcy pracują wtedy, kiedy chcą i ile czasu chcą
. Według firmy są "to niezależni kontrahenci, którzy pracują na podstawie umów zawieranych z klientami i nie pracują dla Ubera".


Brytyjski sąd swój wyrok argumentował jednak tym, że
nie było pisemnej umowy między kierowcami a firmą Uber
:
"Charakter ich stosunku prawnego należało wywnioskować z zachowania stron i nie było podstaw faktycznych do twierdzenia, że ​​Uber London działał jako agent ds. kierowców".


"Prawidłowy wniosek był taki, że Uber London zawiera umowy z pasażerami i angażuje kierowców do dokonywania rezerwacji na jego rzecz.
Po pierwsze, jeśli przejazd jest rezerwowany przez aplikację Uber, to Uber ustala opłatę, a kierowcy nie mogą pobierać opłat wyższych niż obliczone przez aplikację
. Dlatego to Uber dyktuje, ile kierowcy otrzymują wynagrodzenia za wykonywaną pracę.
Po drugie, warunki umów, na których kierowcy wykonują swoje usługi, narzuca Uber
i kierowcy nie mają w nich nic do powiedzenia" - dodano w uzasadnieniu.
Sąd nie zgodził się z argumentacją firmy w związku z czasem pracy kierowców:
"Sąd Najwyższy orzekł również, że
trybunał pracy miał prawo uznać, że czas spędzony przez powodów pracujących dla Ubera nie był ograniczony
(jak twierdził Uber)
do okresów, w których faktycznie dowozili pasażerów do ich miejsc docelowych
, ale obejmował okres, w którym kierowca zalogował się do aplikacji Uber na terytorium, na którym kierowca miał licencję na prowadzenie działalności i był gotowy i chętny do przyjmowania przejazdów. Kierowcy słusznie zostali uznani za pracowników" - uzasadnił w wyroku sąd.
Swojego zadowolenia z wygranej batalii nie kryją James Farrar i Yaseen Aslam:
-
Myślę, że jest to ogromne osiągnięcie
w tym sensie, że byliśmy w stanie przeciwstawić się gigantowi. Nie poddaliśmy się i byliśmy konsekwentni - bez względu na to, przez co przeszliśmy emocjonalnie, fizycznie lub finansowo, trzymaliśmy się swojego zdania - powiedział w rozmowie z mediami Aslam.
-
To orzeczenie zasadniczo uporządkuje gospodarkę umów krótkoterminowych
i położy kres powszechnemu wyzyskowi pracowników za pomocą algorytmów i podstępnych umów. Kierowcom Ubera w okrutny sposób sprzedaje się fałszywy sen o niekończącej się elastyczności i swobodzie przedsiębiorczości.
Rzeczywistość to nielegalnie niskie płace, niebezpiecznie długie godziny pracy i intensywny nadzór cyfrowy
- dodał Farrar.
Po wyroku Sądu Najwyższego
Uber wydał oświadczenie
, w którym podkreśla, że wyrok sądu dotyczy tylko
niewielkiej grupy kierowców
-
Uznajemy decyzję sądu, która odnosi się do niewielkiej liczby kierowców korzystających z aplikacji Uber w 2016 r.
Od tego czasu wprowadziliśmy kilka znaczących zmian w naszym modelu biznesowym, uwzględniając na każdym kroku zdanie kierowców. Obejmują one m.in. przyznanie im jeszcze większej kontroli nad tym, jak zarabiają, i zapewnienie nowych zabezpieczeń, takich jak bezpłatne ubezpieczenie w przypadku choroby lub obrażeń. Czujemy się zobowiązani do tego, by zrobić więcej i będziemy teraz konsultować się z każdym aktywnym kierowcą w Wielkiej Brytanii, aby zrozumieć zmiany, które chcą zobaczyć - oświadczył Jamie Haywood, generalny menedżer Ubera na Europę Północną i Wschodnią.
O zmianie statusu wszystkich kierowców w kontekście wyroku Sądu Najwyższego ma teraz zadecydować sąd pracy.
Zobacz też:

Donald.pl na Patronite

Masz złe zdanie o dzisiejszych mediach?

My mamy gorsze: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA