
Fot. East News
Wołodymyr Zełensk
i zaproponował przez amerykańskich negocjatorów Rosjanom
zawieszenie broni na czas Wielkanocy
. Rosyjska armia odpowiedziała wystrzeleniem ponad 700 dronów w kierunku Ukrainy, z kolei rosyjskie MSZ nazwało
propozycję "zabiegiem PR-owym"
.
- Cisza w czasie Wielkanocy mogłaby być dokładnie tym sygnałem, który pokazałby wszystkim, że
dyplomacja może być skuteczna -
powiedział prezydent Ukrainy.
Swoją propozycję dotyczącą zawieszenia broni przekazał w czasie środowych zdalnych rozmów z amerykańskimi negocjatorami, w których udział wzięli m.in. specjalny wysłannik USA
Steve Witkoff
,
zięć Donalda Trumpa Jared Kushner
oraz sekretarz generalny NATO,
Mark Rutte
. Zełenski podziękował Amerykanom i powiedział, że negocjatorzy z Ukrainy i USA zgodzili się w kwestii wzmocnienia
gwarancji bezpieczeństwa
, które Ukraina miałaby otrzymać w przypadku końca wojny.
Tymczasem rozmowy z udziałem Ukrainy i Rosji
utknęły w impasie
. Walczące ze sobą kraje nie mogą zgodzić się co do nowego przebiegu granic po wojnie. Rosja żąda od Ukrainy
oddania całego Donbasu,
na co kategorycznie nie zgadzają się władze w Kijowie. Moskwa w ostatnich dniach poinformowała, że
przejęła całkowitą kontrolę nad obwodem ługańskim
. Dowództwo ukraińskiej armii zaprzecza tym doniesieniom i informuje, że ich siły bronią się jeszcze w trzech miejscach obwodu. Ponadto strona ukraińska uważa, że
Rosjanie używają kampanii dezinformacji
do przekonania Amerykanów, że porażka Ukrainy jest nieunikniona.
W ataku dronowym, przeprowadzonym przez Rosjan po propozycji zawieszenia broni,
zginęło co najmniej pięć osób
, spłonął również terminal pocztowy w Łucku na zachodzie Ukrainy.