
fot. East News
Krzysztof Bosak
był gościem Marka Tejchmana w programie
Gość Wydarzeń.
Lider Konfederacji został zapytany o to, czy nie dochodzi do spięć między nim a Sławomirem Mentzenem w kwestii podejścia do służby zdrowia i szkół. Polityk zdradził, że faktycznie jego podejście w tych kwestiach różni się do tego, proponowanego przez Sławomira Mentzena, jednak mają wspólną strategię i nie ma podziałów w Konfederacji:
-
Mamy w różnych sprawach różną opinię, ale strategię mamy wspólną
i proszę wierzyć, że szukamy najlepszych rozwiązań dla każdego obszaru. (...)
Proszę nie szukać na siłę podziałów w Konfederacj
i - podkreślił wicemarszałek Sejmu.
Bosak w kontekście przyszłorocznych wyborów parlamentarnych przekonywał, że będzie jedna lista Konfederacji. Następnie był też pytany o to, czy byłby gotów
przyjąć do partii kogoś z polityków PiS
, jeśli doszłoby tam do rozłamu. Bosak stwierdził, że partia będzie w tej kwestii ostrożna:
- Jeden z naszych obecnych posłów jest byłym radnym wybranym z list PiS. Także nie ma u nas uprzedzenia, natomiast
będziemy bardzo ostrożni, bo nie chcemy szczurów uciekających z tonącego okrętu
- wyjaśnił.
Przypomnijmy, dotychczas to
politycy PiS w krytyczny sposób wypowiadali się na temat Konfederacji
. W ubiegłym roku rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego Piotr Müller przekonywał, że należy "skończyć z mitem, że Konfederacja to taki drugi PiS, tylko bardziej radykalny". Oprócz tego porównał lidera Konfederacji do Leszka Balcerowicza.
Z kolei Jarosław Kaczyński mówił, że świat proponowany przez polityków Konfederacji "jest kompletnie nierealny, niemożliwy do skonstruowania":