
fot. Pixabay @claudid / Shutterstock / University of Essex
Seria trzech badań przeprowadzonych przez University of Essex wykazała, że relacje z internetowymi twórcami mogą dawać
więcej emocjonalnego wsparcia
niż kontakt z dalszymi znajomymi.
Naukowcy przeanalizowali odpowiedzi ponad tysiąca osób z Wielkiej Brytanii i USA. Średni wiek respondentów wynosił 36 lat. Wyniki badania wskazują, że relacje tworzone przez odbiorców z twórcami internetowymi, a nawet postaciami fikcyjnymi, mogą zaspokajać część potrzeb emocjonalnych w sposób podobny do tradycyjnych znajomości.
Autorzy badania zauważyli również, że oglądanie influencerów może poprawiać nastrój bardziej niż kontakt z osobami, z którymi łączą nas tzw.
słabe więzi społeczne
. Chodzi m.in. o
sąsiadów, dalszych znajomych
czy
współpracowników.
Jak wyjaśniono, efekt ten może występować nawet wtedy, gdy relacja ma charakter jednostronny i nie wiąże się z żadną odpowiedzią ze strony twórcy.
Statystyki z badania wskazują, że odbiorcy czują się związani z influecnerami, których oglądają w sieci.
52 proc.
badanych oceniło, że ma silną relację paraspołeczną z youtuberem, a
36 proc.
przyznało, że czuje z nim bliskość.
Niektórzy respondenci deklarowali również, że czują się lubiani, szanowani i rozumiani przez postacie fikcyjne.
Mimo takich wyników autorzy badania podkreślają, że relacje internetowe nie zastępują najbliższych więzi międzyludzkich. Największe poczucie wsparcia i zaspokojenia potrzeb emocjonalnych nadal zapewniały respondentom związki romantyczne oraz bliskie przyjaźnie.
Jednocześnie odpowiedzi uczestników wskazują, że osoby, które przypominały sobie sytuację, w której ktoś bliski zranił ich uczucia, częściej postrzegały
relacje paraspołeczne jako lepiej odpowiadające na ich potrzeby emocjonalne
.