Logo
  • DONALD
  • SPRAWA "POLICJANTKI SPOD KOŁDRY" SKOŃCZYŁA SIĘ WARUNKOWYM UMORZENIEM

Sprawa "policjantki spod kołdry" skończyła się warunkowym umorzeniem

01.04.2026, 10:30
fot. Facebook @SiarkaTarnobrzeg1957 / Kanał Zero
Kinga Bogacz
to była dzielnicowa z Tarnobrzega, o której zrobiło się głośno we wrześniu ubiegłego roku. Kobieta dała się poznać w mediach jako
 "policjantka spod kołdry"
. Wówczas Zbigniew Stonoga opisywał, że policjanci z KMP w Tarnobrzegu prowadząc działania wobec grupy pseudokibiców jednego z lokalnych klubów zastali ją w łóżku w jednym z
mieszkań kibica fana Siarki Tarnobrzeg
. Kobieta miała schować się pod kołdrą jednego z podejrzanych.
Nie to było jednak przyczyną jej wydalenia ze służby. Dzielnicowa usłyszała prokuratorski zarzut z artykułu 231 kodeksu karnego, czyli
nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego
. Policjantka miała
sprawdzać w bazach policyjnych dane
jednego z mieszkańców Tarnobrzega -
swojego partnera.
We wtorek w sądzie w Tarnobrzegu zapadł
nieprawomocny wyrok
w sprawie Kingi Bogacz. Sąd uznał, że kobieta bezprawnie sprawdzała w policyjnych bazach dane mężczyzny, z którym związała się prywatnie. Aby ukryć swoje działania, do systemu miała
wprowadzać nieprawidłowe dane numeru dziennika
.
- Oskarżona nie miała uprawnień, by sprawdzić w policyjnym systemie tę osobę, ponieważ nigdy nie pracowała nad sprawą dotyczącą tej osoby. Można podejrzewać, że sprawdzeń tych dokonała kierując się pobudkami osobistymi - mówił prokurator Andrzej Dubiel.
Sąd uznał, że
kobieta działała bez podstaw prawnych i naruszyła interes publiczny
oraz zaufanie do instytucji państwa, w tym policji.
Była policjantka utrzymywała przed sądem, że jej
działania miały charakter służbowy
i jako dzielnicowa regularnie wykonywała podobne sprawdzenia, a dane mężczyzny weryfikowała jeszcze zanim został jej partnerem.
Ostatecznie sąd zadecydował o
warunkowym umorzeniu postępowania na okres jednego roku
. Tym samym uznano jej winę, ale odstąpiono od wymierzenia kary. Co istotne prokuratura domagała się sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu, grzywny oraz zakazu pracy w policji przez trzy lata.
- Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy w sposób niewątpliwy wykazał, że pani Kinga Bogacz dopuściła się szeregu sprawdzeń wskazanej osoby. Sprawdzeń tych dokonała w bazie Krajowego Systemu Informatycznego Policji, w którym to znajdują się dane obywateli, a ich ujawnienie winno być reglamentowane tylko do ściśle określonych sytuacji (...) Co znamienne, co wskazywał również prokurator w przemówieniu końcowym, te sprawdzenia były w sposób nieuprawniony przeprowadzane, ażeby zatuszować to sprawdzenie wpisywano nieprawdziwe dane liczby dziennika, żeby po prostu w tej wyszukiwarce wejść do ustalenia poszczególnych informacji. Skoro oskarżona działała bez uzasadnionego powodu i podstawy prawnej, dokonała sprawdzenia danych w systemie KSIP działając na szkodę interesu publicznego, czyli godząc w zaufanie do instytucji państwa, w tym konkretnym przypadku do policji. I dlatego też sąd uznał, że swoim zachowaniem wyczerpała znamiona zarzucanego jej przestępstwa - uzasadniał wyrok sędzia Stanisław Zych.
-
Oskarżona posiadała dobrą opinię jako funkcjonariusz policji.
Nie była karana i nie jest karana do chwili obecnej. Dlatego też sąd uznał, że brak jest potrzeby wymierzania kary. Samo postępowanie karne prowadzone przed sądem lub przed sądem doprowadziło do osiągnięcia celów postępowania w stosunku do oskarżonej - dodał.
Sąd w uzasadnieniu podkreślił, że kobieta nie była wcześniej karana i cieszyła się dobrą opinią jako funkcjonariuszka. Zwrócono także uwagę, że kobieta "sama wymierzyła sobie karę" przez rozgłos, krytykę w sieci oraz publiczne upokorzenie.
- Oskarżona niewątpliwie zrozumiała konsekwencje swojego postępowania i w przyszłości będzie przestrzegała porządku prawnego. Jedynie, na co by należało zwrócić uwagę, co zresztą sama oskarżona powiedziała tutaj, to
sama sobie wymierzyła karę
i to, co się działo w stosunku do niej przez ten okres, po ujawnieniu tych różnych okoliczności związanych z jej kontaktami z panem Danielem S. I te wszystkie działania, zarówno powiedzmy prasy, jak i dziennikarzy, mogą wskazywać na to, że jest trwały skutek jej przestępstw i na pewno w przyszłości będzie przestrzegała porządku prawnego. Z tego też względu sąd uznał za wystarczające do osiągnięcia celów tego postępowania warunkowe umorzenie postępowania karnego na okres trwający jeden rok- uznał sędzia.
Kobieta obecnie studiuje pielęgniarstwo i pracuje dorywczo jako kelnerka.
Zobacz też:

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA