Zgodnie z zapowiedzią białoruskie media opozycyjne, w tym kanały
Basta!
i
NEXTA
zaczęły publikować w internecie
dane osobowe tzw. siłowików czyli funkcjonariuszy MSW od bicia i brutalnych zatrzymań.
W sobotę w sieci pojawiła się pierwsza lista zawierająca imiona, nazwiska, daty urodzenia i miejsca zamieszkania ponad 1000 funkcjonariuszy.
NEXTA deklaruje, że ma
dane ponad 10 tysięcy osób
, które będzie publikować, jeśli dalej będzie dochodzić do przemocy. Dane kanał miał pozyskać od
"cyber partyzantów"
. W niedzielę, po zatrzymaniach w Mińsku i Brześciu, upubliczniono kolejne 1000 nazwisk.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
NEXTA daje siłowikom ultimatum: jeśli nie chcą, aby ich dane wyciekły,
muszą publicznie opowiedzieć się za organizacją nowych i wyborów i zwolnić się z pracy
. Jeśli przedstawią na to dowody, ich dane znikną z listy. Funkcjonariusze, którzy zwolnią się z MSW mogą również otrzymać
wsparcie finansowe
. Na ten cel fundusze zbiera
Fundacja Solidarności BYHELP
, ma już ponad 3 mln dolarów.
Po opublikowaniu w sobotę pierwszej listy 1000 nazwisk
do fundacji zgłosiło się 200 funkcjonariuszy
, deklarujących chęć przejścia na stronę narodu. Ci, którzy zostaną pozytywnie zweryfikowani przez fundację, mogą liczyć nawet na 1500 dolarów miesięcznie oraz wsparcie niematerialne.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
- Weryfikujemy deklarację każdej osoby o odejściu z pracy i to zarówno tych, którzy już się zwolnili, jak i tych, którzy dopiero mają taki zamiar.
Chcemy, by milicjant nagrał materiał, w którym opowiada, dlaczego się zwalnia.
Otrzymaliśmy ich już zresztą wiele. Dzięki temu taka osoba wie, że można postąpić zgodnie ze swoim sumieniem, że nie ma czego się bać i że może liczyć na wsparcie finansowe przez najbliższych kilka miesięcy. Z drugiej strony materiał wideo zmotywuje też innych, czyli tych, którzy nie są być może jeszcze gotowi, by zamienić pieniądze na wolność - mówi w rozmowie z
Wyborczą
Andriej Sryżak
, korodynator fundacji.
Jednym z funkcjonariuszy, którzy odeszli ze służby jest 26-letni
Jewgienij Osinski
.
"Przysięgałem, że będę was chronić, narażając własne życie. Jesteście moim narodem, a ja waszym obrońcą. Krzywdzenie własnego ludu jest podłością. Prawdziwi oficerowie nie robią takich rzeczy. Przysięgałem wam i nie mogę was zdradzić" - napisał na Instagramie.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Instagram), aby zobaczyć ten post.
Jak wynika z relacji obrońców praw człowieka i opozycyjnych mediów, z dnia na dzień na odejście ze służby decyduje się coraz więcej funkcjonariuszy. Wśród nich jest wielu tych, którzy na początku protestów symbolicznie opuszczało tarcze. Szczególnie w mniejszych miejscowościach siłowicy nie chcieli bić np. swoich sąsiadów. Aby temu zaradzić MSW szybko zaczęło jednak przerzucać ich między miastami.
Od początku protestów na Białorusi zatrzymano już
12 tysięcy osób
, ponad 300 działaczy opozycji czeka na proces w areszcie, 70 z nich uznano za więźniów politycznych.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.