
Fot. Facebook: @oktoberfest
Szefostwo
Oktoberfestu
zapowiedziało lepszą kontrolę liczby ludzi biorących udział w wydarzeniu. Ma to zapobiec powtórce z zeszłego roku, kiedy stłoczenie ludzi wywołało panikę. Organizatorów mają wspomóc specjalne kamery
wyposażone w oprogramowanie AI.
Druga sobota Oktoberfestu jest tradycyjnie
dniem z największą frekwencją
, wtedy najczęściej odwiedzają go goście z zagranicy. W zeszłym roku w tym dniu na festiwalu pojawiło się
około 300 tysięcy osób
, co zmusiło organizatorów do pierwszego w historii zamknięcia terenu festynu. Ścisk spowodowany ogromną frekwencję wywołał u części z uczestników
panikę
, a sami organizatorzy byli szeroko krytykowani.
W tym roku zarządzanie liczbą osób na terenie Okteoberfestu ma być poprawione. Zapowiedział to szef festiwalu,
Christian Scharpf
. Powstać ma
specjalna jednostka koordynacyjna
, która będzie odpowiedzialna m.in. za komunikację na linii służby bezpieczeństwa-organizatorzy.
Ludzkie wysiłki będą wspierać kamery wyposażone w sztuczną inteligencję, która będzie kontrolować liczbę ludzi na Oktoberfeście i identyfikować
miejsca zbyt dużego tłoku
.
Innym niecodziennym narzędziem do kontrolowania frekwencji ma być wykonywana na żywo na instrumentach dętych
tradycyjna bawarska muzyka
, która co roku towarzyszy Oktoberfestowi. W tym roku muzycy mają zaczynać swoje występy w namiotach piwnych
o godzinę wcześniej
, co ma zachęcić zagranicznych turystów do odwiedzania festynu w dni powszednie.