
Fot. Unsplash
Badanie opublikowane w czasopiśmie Scientific Reports wskazało, że globalne ocieplenie i coraz mniejsza ilość lodu unoszącego się na wodzie w rejonach archipelagu Svalbard
mogły paradoksalnie przyczynić się do poprawy kondycji niedźwiedzi polarnych
. Jak zauważyli naukowcy,
zwierzęta przybrały na wadze i stały się zdrowsze
, a wszystko dzięki temu, że zaczęły częściej szukać pożywienia na lądzie.
Niedźwiedzie korzystają z kier morskich podczas polowań, jednak podnosząca się temperatura globu sprawia, że takich "platform" do łowów jest coraz mniej. Naukowcy przypuszczają, że ta zmiana warunków
zmusiła niedźwiedzie polarne do adaptacji i polowania na zwierzęta lądowe
, jak np. renifery i morsy. Zauważyli też, że mniejsza ilość lodu morskiego zmusza również foki do większej koncentracji na małych obszarach, co również ułatwia niedźwiedziom polowanie na te zwierzęta.
Naukowcy podkreślają jednak, że
to zjawisko jest pozytywne jedynie chwilowo
, ponieważ w miarę dalszego topnienia lodu, niedźwiedzie będą musiały wyruszać na coraz większe odległości, aby znaleźć pożywienie, tym samym
zużywając więcej energii i wyczerpując rezerwy tłuszczu
.
-
Im grubszy niedźwiedź, tym lepszy
- tłumaczy główny autor badania, dr Jon Aars. - I spodziewałem się pogorszenia kondycji [niedźwiedzi], skoro utrata lodu morskiego była tak znacząca.
- Ale kondycja fizyczna to tylko jeden element układanki - dodaje naukowiec dr John Whiteman, cytowany przez BBC. - Inne niedawne badania nad tymi niedźwiedziami wykazały, że
większa liczba dni bez lodu zmniejsza przeżywalność starszych samic oraz wśród młodych
.
Eksperci zauważają także, że na wadze przybrały jedynie niedźwiedzie polarne na Svalbardzie. W innych arktycznych rejonach występowania tych zwierząt
globalne ocieplenie bezpośrednio przyczynia się do spadku populacji
tego gatunku.