Najpierw w parku stanęło ogrodzenie, a następnego dnia
wycięto wszystkie drzewa.
Wielu mieszkańców Parczewa jest zaskoczonych taką sytuacją. Burmistrz Paweł Kędracki tłumaczy, że to
pomysł konserwatora zabytków, a projekt był wielokrotnie konsultowany z radnymi i mieszkańcami:
- To ścisłe centrum miasta podlegające nadzorowi Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który widzi konieczność przywrócenia pierwotnej funkcji tego placu - tłumaczy Paweł Kędracki, burmistrz Parczewa.
W parku
zamiast trawy i alejek mają pojawić się betonowe płyty i kostka imitująca naturalny kamień.
Dotychczasową fontannę ma zastąpić nowa strumieniowa z 48 dyszami. Teren będzie też monitorowany.
Ma zostać posadzony jeden buk i pięć brzózek
. Na placu stanie też
39 dużych donic
z betonu architektonicznego z klonami, grabami i innymi roślinami.
Dodatkowo ma pojawić się 10 miejsc parkingowych.
Koszt rewitalizacji placu Wolności w Parczewie to
6,2 mln zł.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.