
fot. YouTube @ksiazulo / Facebook @GolebiewskiPobierowo
Kilka dni temu w sieci pojawił się
film Książula
z jego wizyty w nowo otwartym
Hotelu Gołębiewski
w nadmorskim
Pobierowie.
Okazało, że pobyt w luksusowym obiekcie
wcale nie był luksusowy
. Influencer z powodu niedziałającej w większości obiektu klimatyzacji zdecydował się wymeldować z pokoju, za który zapłacił prawie pięć tysięcy złotych.
W pokoju Książula temperatura oscylowała między
28 a 32 stopniami Celsjusza
, mimo że termostat ustawiony był na 20 stopni. Okazało się też, że inni goście hotelu również mieli podobne temperatury w pokojach i wychodzili na korytarz, by się ochłodzić.
Youtuber kilka dni później przyznał, że
otrzymał zwrot pieniędzy za pobyt
. Teraz głos w sprawie zabrał Jarosław Gołębiewski, czyli właściciel Hotelu Gołębiewski. Biznesmen udzielił obszernego wywiadu magazynowi
Forbes.
Odniósł się do pobytu Książula w jego hotelu i recenzji, którą mu wystawił. Gołębiewski stwierdził, że
opinia jest dla niego i jego hotelu krzywdząca
:
- Przyznam, że ta opinia jest dla nas krzywdząca i zupełne nie odzwierciedla tego, co oferuje hotel.
Przyjęliśmy zasadę, że u nas gość ma zawsze rację, nawet jeśli na podstawie faktów można dyskutować o opiniach czy odczuciach
- powiedział.
W kontekście niedziałającej klimatyzacji stwierdził, że w tak wielkim obiekcie czasem może coś nie działać, jednak pracownicy szybko starają się rozwiązać problematyczne kwestie:
-W tak nowym obiekcie, gdzie mamy nowy sprzęt i systemy, niestety,
czasami coś może nie zadziałać tak, jak powinno
. Natomiast sprawnie rozwiązujemy problemy. I tak np. zapowietrzenie klimatyzacji jesteśmy w stanie szybko wyeliminować. Apartament, w którym był influencer, następnego dnia gościł zadowoloną rodzinę - stwierdził.
Osoby przebywające razem z Książulem w hotelu skarżyły się na
żółtą wodę płynącą z kranów
. Biznesmen stwierdził jednak, że to nie wina hotelu i wszyscy mieszkańcy gminy mają taką wodę:
-
Woda w hotelu pochodzi bezpośrednio z miejskiego wodociągu
. Taką samą ma cała gmina Rewal - powiedział.
Książulo zwrócił też uwagę na wysoką kwotę, którą musiał zapłacić za room service. Właściciel uważa jednak, że
ceny są jawne, więc nikt nie powinien mieć pretensji:
- Z kolei ceny usług są jawne, w przypadku room service stanowią procent kosztów zamówienia. Pamiętajmy, że hotel w ramach pobytu oferuje gościom w cenie dwa posiłki - powiedział Gołębiewski.
Na koniec stwierdził, że każda nowa inwestycja przechodzi tzw.
choroby wieku dziecięcego
i ma pewne problemy:
- Każdy nowy dom, hotel, czy fabryka przechodzą tzw. choroby wieku dziecięcego. Nas niestety też to dotyczy. Ważne byśmy szybko reagowali i wyciągali wnioski. Cieszy mnie to, że ogrom relacji i opinii w mediach społecznościowych jest pozytywny. To świadczy o tym, że odwiedzający nas goście są zadowoleni. I to jest dla mnie najważniejsze - stwierdził.
Na to, co dzieje się w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie,
zwrócił uwagę UOKiK
. Urząd przypomniał, że jeśli usługodawca nie jest w stanie wywiązać z zawartych w umowie usług, wówczas można
zażądać zwrotu pieniędzy
. Jeśli do tego nie dojdzie, wówczas UOKiK podkreślił, by zgłaszać sprawę do instytucji:
"Nie działa klimatyzacja w hotelu? Książulo zgłosił sytuację obsłudze, zażądał zmiany pokoju. Jak nie udało się tego osiągnąć, poprosił o zwrot pieniędzy. Ty też masz prawo!
Gdy coś jest niezgodne z umową - masz prawo do reklamacji
" - brzmi treść posta.
"Ty też masz prawo! Gdy coś jest niezgodne z umową - masz prawo do reklamacji. Pamiętaj! Zrób zdjęcia lub nagraj film. Zastrzeżenia zgłoś od razu na miejscu. Wyjaśnij, co jest nie tak, czego oczekujesz. Możesz domagać się np. zmiany pokoju, obniżenia ceny lub skrócenia pobytu. Nie udało się rozwiązać problemu na miejscu? Złóż reklamację pisemną"- napisano w poście.

fot.Instagram @uokikgovpl