Logo
  • DONALD
  • NIEMCY: LEWICOWA PARTIA WZYWA RZĄD DO UREGULOWANIA CEN KEBABÓW, BO SĄ ZA DROGIE

Niemcy: lewicowa partia wzywa rząd do uregulowania cen kebabów, bo są za drogie

07.05.2024, 13:45
fot. Pixabay
Rosnące ceny kebabów w Niemczech ponownie stały się ważnym punktem debaty publicznej. Lewicowe ugrupowania zwracają uwagę na problem już od dłuższego czasu, teraz jedno z nich postuluje, aby sprawą zajął się rząd i wprowadził "Dönerpreisbremse"
próg cenowy. Możliwym rozwiązaniem miałoby być finansowanie przez państwo bonów na tanie kebaby. Propozycja, która raczej nie ma szans na realizację, budzi wiele emocji i wywołuje komentarze na temat odczuwalnych skutków inflacji, czy - jak nazywają zjawisko niemieckie media -
dönerflacji
Temat cen kebabów, które pozostają najpopularniejszym fast foodem Niemców, od dłuższego czasu podejmowany przez polityków i aktywistów. Kanclerz Olaf Scholz tak przyzwyczaił się do pytań o ceny kebabów podczas konferencji prasowych, że jego rząd już w zeszłym roku opublkował post w mediach społecznościowych, w którym wyjaśniał przyczyny wzrostu cen, wskazując na rosnące koszty pracy, żywności i energii.
Jak podają niemieckie media, obecnie ceny kebabów jeszcze bardziej wystrzeliły. W Berlinie średnia cena dönera to ok. 7 euro, w Hamburgu - 10 euro w porównaniu do ok. 4 euro dwa lata temu. 
Skrajnie lewicowa partia Die Linke postuluje więc, aby sprawą 
dönerflacji 
zajął się rząd. W strategicznym dokumencie ugrupowania, do którego dotarł portal
Stern
, zapisano, że rząd powinien uregulować ceny kebaba tak, aby kosztował on 4,9 euro lub 2,5 euro dla młodych ludzi i tych o niższych dochodach. Różnicę w cenie dla właścicieli budek z kebabami miałby wyrównać rząd. 
"Każdego roku w Niemczech sprzeaje się 1,3 miliarda kebabów. Jeśli państwo zapłaci po trzy euro za każdy kebab, "Dönerpreisbremse" będzie kosztował państwo prawie 4 mld euro" - analizuje Die Linke. 
Zdaniem partii rozwiązaniem mogłoby być wydawanie specjalnych bonów na tańszego kebaba, codziennie lub raz w tygodniu.
"Sklepy z kebabami mogłyby wymienić bony i odzyskać od państwa różnicę w cenie" - zapisano w dokumencie. 
Zdaniem partii, skoro można regulować ceny czynszów lub energii, można również regulować ceny podstawowych artykułów żywnościowych. Jak przypomina Berliner Zeitung, politycy Die Linke wielokrotnie mówili w mediach o tym, że firmy spożywcze nieuczciwie zwiększają swoje zyski kosztem najbiedniejszych, co powinno spotkać się ze stanowczą reakcją rządu.
Zobacz też:
 

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA